Ilość osób na stronie - online 1 Aktualny czas :   Osoby na czacie -
Wstęp Różne aktualności wpisane przez czytelników i autorów strony. Na forum poruszane są waszym zdaniem interesujące tematy, zachęcam do dyskusji. Umożliwia rozmowe z osobami odwiedzającymi strone Tutaj dostępne są przysłane przez was zdjęcia z różnych ciekawych miejsc i spotkań. Gorąco Zachęcam do przysyłania zdjęć!!! Namiary na administratorów strony Katalog stron internetowych posegregowanych tematycznie - zachęcam do przeglądnięcia i dodania twoim zdaniem ciekawej strony.
tomek
Wydarzenia Mini Sklep Śpiewnik Ankieta Rejestracja Lista przebojów Zasady Przypomnienie Hasła
Subskrypcja !!!
wpisz e-mail:

werchowyna.nazwa.pl
Szczególnie polecamy

www.kermesz.pl


FORUM
Data Temat:        Gr±ziowa
2004-10-28 Gdzie to jest?

Autor: mysza

2004-10-28 Mieszkam na Pomorzu.Moi dziadkowie pochodzili ze wsi Graziowa.przesiedleni zostali w ramach akcji Wisła.Całe zycie w domu mowili po ,,swojemu,,.Kocham te mowe , bo sie przy ,,niej,, wychowałam.odkrylam Waszą strone,i żałuję że pisma nie mozna usłyszeć.Powinnam pojechać w tamte strony , by zobaczyc to piekno za ktorym tesknili dziadkowie.Może ktos cos wie, posiada zdiecia.Wiem że cerkiew ocalała i jest w Sanoku.Pozdrawiam .Mysza.

Autor: mysza

2004-10-28 Hrozowa(Graziowa) to selo w hmini Ustryky Doliszni. Z powojennoji istoriji: w 1959 roci poselylysja w seli emihranty-hreky. Piznijsze selo wyseleno i w rokach 1964-90 nalezalo do widpoczynkowoho oseredka w Arlamowi. Chiba stoit szcze kaplyczka prydoroznja murowana z XVIII/XIX wiku. W seli brak starych budynkiw.

Autor: mytro

2004-10-28 Dziekuje Ci Mytro za wiadomość.ztego co piszesz wnioskuję, że tam nic juz nie ma.Mam nadzieje że cmentarzy nie zniszczono.a może wiesz gdzie można dostac książke ,,Z Łemkowskiej Skrzyni,,, taki zdaje sie tytuł usłyszalam w radio.podobno opisuje autentyczne wspomnienia ludności przesiedlanej na ziemie Zachodnie i nie tylko, wspomina tez Jaworzno.Czy ludzie z Grąziowej to Łemki?Tyle wspanialych spraw poruszacie na Forum.

Autor: mysza

2004-10-28 Hrozowa ne lezyt na Lemkiwszczyni, to je na moju dumku rehion Nadsanja(Peremyszczyna). Najdalsza na wschodi hranycja Lemkiwszczyny kinczajetsja 4 sela pered Hrozowoj(bilsze 10 km wid Hrozowoji). O Hrozowoji ja pysaw na pidstawi informatora spered 12 rokiw, ne wse moze buty dokladne, najlipsze perewiryty w litku samomu. Ksiazka Z lemkowskiej skrzyni torkajetsja holowno spomyniw odnoho sela Zachidn`oji Lemkiwszczyny. Dywyjsja na storoni lemko-tower.prv.pl.

Autor: mytro

2004-10-28 Książki z serii "Z Łemkowskiej skrzynie " cz.I "Opowieści z Ługów i okolic" cena 15 zł. cz.II "Opowieści z Brzozy i okolic" cena 25 zł. zamówić można na lemko_folk@o2.pl

Autor: *******- gość

2004-10-30 Pry nahodi perebuwanja w Hrozowoji mozna perenoczuwaty w Posadi Rybotyckij u swojeji ludyny, awtora informatora z jakoho skorisze ja napysaw informaciji o Hrozowoji(win dawnijsze meszkaw w Czluchowi, a teper w Peremyszli i Posadi) i np. pozyczenym tam welosypedom dojichaty do Hrozowoji(tilki ok.10km). Adres storony www.wiahor.kresy.com. Pohlanuwszy na awtomobilnu mapu nawit` ja ne spodiwawsja szczo kolo Hrozowoji wyplywaje riczka Wiahor(pol. Wiar) - wyplywaje wona w Polszczi z hir Sjanic`ko-Turczans`kych i perechodyt kolo europejs`koho podilu wod miz Morem Baltyjs`kym i Czornym, dalsze wplywaje w Ukrajinu i powertaje do Polszczi.

Autor: mytro

2004-10-30 Moze nazwa riky Wiahor pochodyt wid slowospoluczennja via-hory.

Autor: mytro

2004-11-01 Dzięki p.MYTRO,za tyle wspaniałych wiadomości.Obiecalam sobie, ze jak tylko czas pozwoli,to sie tam wybiore,mysle że uda mi sie namowić syna.Ale co mam mu powiedzieć ,kim jest.Wie że sie z ,,Tamtąd,, wywodzimy,ale jesli nie mieszkali TAM Łemki,to kto? Ukraińcy?.Moi dziadkowie mowili tak jak Ty piszesz ,wszystko rozumię.Chodzili całe życie do cerkwi, czasami i mnie zabierali.Troche mi opowiadali,jak było po przesiedleniu itd.Często oglądam TELENOWYNY,bo Wasza mowa przypomina mi dzieciństwo.Warto zrobić program o Grąziowej,odszukać ludzi co sie tam urodzili, i nie wstydzą sie do tego przyznac.mytro kim ja jestem lemkinia czy ukrainiec, a może jeszcze ktoś inny.

Autor: mysza

2004-11-01 Do osib z poza Lemkiwszczyny starajus` pysaty w literaturnij mowi(napewno z pomylkamy, bo ja ne maw mozlywosty wywczaty ukrajins`ku mowu). Na zal ne znaju rehionalnoho dialektu Twoich predkiw. Jak pamjatajesz nawit` pojedynczi rehionalni slowa to proponuju zapysaty szczob ne piszly w zabuttja. Kym Ty je musysz sobi sama widpowisty. Na trudni zapytannja nekoneczno zrazu sobi widpowidaty. Wse maje swij czas i samomu treba to spokijno wyriszaty. Napewno lehsze w Polszczi skazaty dityni, ze wona je lemkiws`koho pochodzenja, jak skazaty szczo wona je z ukrajins`koho rodu, bo nad slowom ukrajinec` szcze tjazije nehatywnyj stereotyp spryczynenyj komunistycznoju propahandoju czerez roky poperedn`oji systemy, a i nyni nekotri szcze cej stereotyp pidtrymujut`. Lemky to etnohraficzna hrupa ukrajins`koho narodu. Czastyna lemkiw wwazaje inaksze. Dumaju szczo ditynu najpersze treba zapiznawaty z mynulym swojeji simji, z kulturoju, relihijeju, istorijeju swojoho narodu i jak jej bilsze peredamo informacij to skorisze z czasom powerne do korinnja swoich predkiw. Na zal ne znaju nykoho z Waszoho sela, ale na Goziwszczyni meszkajut ludy z nedalekych sil np. z Ropenky, z Liszczowatoho.

Autor: mytro

2004-11-01 P.MYTRO dzieki za wyjśnienia.Jest pan kopalnią wiedzy o kresach.Zaczne wszystko od nowa.Żyje jeszcze najstarsza corka moich dziadkow,w 1947 r miala jakies 17lat.Mowi w języku dziadkow.To bedzie początek informacji.Nie wiem dlaczego jeszcze tego nia zrobilam.ustale wszystko po kolei. pózniej sie odezwę.Nie rozumie tylko jednego,dlaczego częsc rodziny znalazła sie w USA, część we Lwowie, a część na Ziemiach zachodnich?Z poważaniem MYSZA.PS.moj nawet nie wyglada na Polaka,to śniady o czarnych włosach kawaler, studiuje na Politechnice Gdańskiej.Przepraszam , że zajełam panu tyle czasu.Jeszcze raz dziekuje.

Autor: mysza

2004-11-01 :- )

Autor: mytro

2004-11-11 Witaj! Byłem kiedyś w Grąziowej, obecnie należy do gminy Ustrzyki Dolne. Od lat 60 do początku 90 na tym terenie istniało tzw. "państwo arłamowskie" czyli zamknięty ośrodek Rady Ministrów, który zajmował część województwa przemyskiego i krośnieńskiego. Na tym terenie nikt nie mieszkał, istniały tylko gospodarstwa rolnicze prowadzone przez wojsko. Coś więcej możesz dowiedzieć się na www.dolinawiaru.strefa.pl . Pozdrawiam !

Autor: darino

2004-11-11 Witaj! Byłem kiedyś w Grąziowej, obecnie należy do gminy Ustrzyki Dolne. Od lat 60 do początku 90 na tym terenie istniało tzw. "państwo arłamowskie" czyli zamknięty ośrodek Rady Ministrów, który zajmował część województwa przemyskiego i krośnieńskiego. Na tym terenie nikt nie mieszkał, istniały tylko gospodarstwa rolnicze prowadzone przez wojsko. Coś więcej możesz dowiedzieć się na www.dolinawiaru.strefa.pl . Pozdrawiam !

Autor: darino

2004-11-12 Co do twego kto tam mieszkał przed wojną, mogę stwierdzić że Ukraińcy. Etnografowie twierdzą że Dolinianie - ukraińska grupa etniczna. Z tym że tego terminu nikt w okolicy nie zna.

Autor: darino

2004-11-16 Darino,wielkie dzięki za wiadomość.Szukam rowniez publikacji,gdzie wspomina sie o tej wsi, gdyby bylo cos wiadomo, daj znac,MYSZA.

Autor: mysza

2004-11-26 Coś mi tu nie pasuje z tą Grąziową. Według schematyzmu diecezji przemyskiej obrządku łacińskiego w roku 1938 w Grąziowej było 209 łacinników czyli Polaków. Skoro więc cała wieś została wysiedlona to wysiedlono nie tylko Ukraińców ale również Polaków. Czy ktoś może ma jakieś informacje na ten temat?

Autor: as

2004-11-26 Hrekokatolyc`ki dzerela podajut: w 1785r. - 450 hrekokatolykiw, 90 latynnykiw i 30 Zydiw. W 1938r. bulo - 1130 hrekokatolykiw, 210 latynnykiw i 76 Zydiw.

Autor: mytro

2004-11-26 Tak więc obydwa schematyzmy podają podobną liczbę łacinników jeden 209 drugi 210. Schematyzm łaciński nie podaje liczby grekokatolików w Grąziowej tylko w całej parafii rzymskokatolickiej Nowosielce Kozickie- 1423 łacinników, 3925 grekokatolików

Autor: as

2004-11-26 ogromnie mnie cieszy ,ze Grąziowa inspiruje wiele osob a ja moge z Waszych rozmow wiele sie dowiedziec.Uparcie twierdze,ze moi dziadkowie a tym samym i ja nalezeli do Łemkow.Nie wiem dlaczego nie chce przyjac ewentualnej wersji ,ze jestem Ukrainka,chociaz w dzicinstwie dzieci przezywały mnie czesto ,,ukrainiec,,.Przygotowuje na przyszły rok wyprawe do Grąziowej.

Autor: mysza

2004-11-26 Mytro czy nazwisko Markowicz,to Ukraińskie nazwisko?

Autor: mysza

2004-11-26 Tak. Marko=Marek. Markowycz = syn Marka. Prizwyszcze Markowycz u XVIII wici wystupuwalo np. w seli Silnycja(Sielnica)- pomiz Dynowom i Dubec`kom).

Autor: mytro

2004-11-27 Mytro,dzieki,przypinam do plaszcza pomarańczowa wstazeczke.Tak nalezy.

Autor: mysza

2004-11-27 Mysza prywit! Tiszus` szczo ty takoz horjaczo zowta, tj. opowidajeszsja za demokratijeju, prawdoju i sprawedlywistju.

Autor: mytro

2004-11-28 Mytro, bez wzgledu na narodowosc,kazdy ma prawo do wolnosci terytorialnej, ale rowniez do wolnosci mysli i uczuc.To co zrobiono Ukraincom przepelnilo juz brzegi puchara goryczy, jaka musieli ,,wypijac,, kazdego dnia.A przeciez byl czas kiedy Ukraina przez niwielka chwile byla wolna.Mysle , ze sie nie poddadza,bo ta chwila to byc moze najwieksza szansa na JEJ wolnosc.Nie moge wiele pomoc jednak pomaranczowa wstazkabedzie symbolem poparcia i szacunku dla TEGO NARODU.MYSZA

Autor: mysza

2004-11-30 Mytro, jak dlugo beda jeszcze tak stac.Kiedy beda WOLNI.(Ukraincy).

Autor: mysza

2004-11-30 Treba stojaty az do peremohy.

Autor: mytro

2004-11-30 Mytro,miales racje, dzisiaj dostalam wiadomosc,moi dziadkowie to byli grekokatolicy, ukraincy.Tak juz musi zostac.

Autor: mysza

2004-11-30 Witaju Tebe.

Autor: mytro

2004-12-01 Mysza teraz POWERnenija do korzeni !

Autor: waldek

2004-12-01 mam juz mglisty plan wyprawy do Graziowej.Rady mile widziane.

Autor: mysza

2005-01-23 Cześć Myszo !
O Grąziowej pisaliśmy na forum gminy Bircza na www.gazeta.pl/forum, forum regionalne, podkarpackie w wątku o "państwie arłamowskim" i nie tylko.
Co do nazwiska Markowicz, to znałem Markowiczów z Birczy, pochodzili gdzieś z okolic Wojtkowej czyli niedaleko Grąziowej.
Jesli chodzi o wysiedlenia z tego rejonu, to wysiedlono wszystkich - najpierw Ukraińców, a później Polaków, ponieważ tworzono tam zamknięty Ośrodek Rady Ministrów.
Pozdrawiam !

Autor: darino

2005-02-03 myszka znaj paru rodynz toho sela slawko

Autor: slawek- gość

2005-02-03 dzieki Darino, mysle,ze moze znałes kogos z mojej rodziny.To dobrzy ludzie.Babcia czesto wspominała Wojtkowe,Bircze,jednak mieszkali w Graziowej,a dziadek słuzyl we dworze przy koniach do powozu,bryczki.Dzieki za wiadomosc.Mysza.

Autor: mysza

2005-02-03 cześć Sławek,mozliwe ze znałes,kogos z mojej rodzny,napisz cos.MYSZA

Autor: mysza

2005-02-04 Myszka mieszkmy gdzies blisko,ja na pomorzu środkowym.W nedzele bede w cerkwi to popytam o twą rodzine Sławek

Autor: LemkoF

2005-02-05 Sławek a gdzie Ty chodzisz do cerkwi,w jakiej miejscowosci,jezeli mozesz mi napisac?

Autor: mysza

2005-02-05 Sławku swoja rodzine to ja znam ,bo wszyscy mieszkamy w jednej okolicy.Interesuje mnie raczej sprawa wysiedlenia,sama wies Grąziwa,pamiątki,itp.Wszystko zwiazane zta wsia,bo chce tm pojechac i zobaczyc to piekno na wlasne oczy.Bywasz na czacie?

Autor: mysza

2005-02-06 Witam mysza byłem wcerkwi, spotkałem pana, byłego mieszkanca Grąziowej. Nazwisko pamiętał,na temat wysiedlenia itp. niepytałem Znam terz inna osobę z tej miejscowosci mame mego kolegi Ja chodzę do cerkwi w Koszalinie Na wse dobre Sławek

Autor: LemkoF

2005-02-07 Slawek,dzieki,nie wiedzialam ze w Koszalinie i okolicach sa ludzie z TAMTĄD.Powiedz jak nauczyłes sie mowy OJCÓW,ja tylko rozumie , czasami jak sie zdenerwuje to cos palne,i wdedy wydaje mi sie ze tak mowil moj dziadek,mowic nie potrafie a szkoda,tak pieknie piszecie.odezwij sie czasem napisz cos o sobie.MYSZKa.

Autor: mysza

2005-02-07 Prywit Mysza ja mowy nawcził sja wid batkiw a piznisze ,ja buł człenom USKT,tam mał skim howoryty i piznawaty kulturu priatkiw Ja dwa roki tomu buł na Proszczy ,widwidały my skansen w Sianoci .,a takoż cerkwuz Grażiowoj, Z namy buła żinka kotra buła wnej hreszczena,ona dołho mołyłas wtoj cerkwi ja to baczył jak, pereżywała . PAMIATAJ KOZNE DEREWO MAJE SWOJE KORINIA

Sławko




j

Autor: LemkoF

2005-02-08 SŁawek dzieki wielkie za dobre słowo.Odzywaj sie czasami.Nie wyrzekam sie ukraińskiego pochodzenia,tylko nam ze wszystkim trudniej,jakos zawsze pod gorke.MYSZA.

Autor: mysza

2005-02-11 Priwit Mysza nam wszystkim nie jest leko,mamy zawsze pod gurkę zyjemy w malo tolerancyjnym Kraju. Na gadugadu bywam trudno tu kogos zastac O sobie moge,porozmawiac gdzies indziej. Do tematu jeszcze wucę Bażaju wsiohodobroho.Slawko

Autor: LemkoF

2005-02-16 Sławek podaj mi jesli oczywiscie mozesz nr.gg,to sobie czasami porozmawiamy.Pozdrowienia Mysza.

Autor: mysza

2005-02-21 moznaby tu czasami zajzec.

Autor: mysza

2005-02-24 Mysza podaje nr.gg 8664407

Autor: LemkoF

2005-02-28 Przeglądałem w necie książkę adresową Polski z 1929 roku i znalazłem Grąziową, a w niej P. Markowicza - kołodzieja.
Wieczorem podeślę ci adres strony.

Autor: darino

2005-02-28 Darino jak mozesz to proszu wyslaty mi takoz na adresu
mytro@tlen.pl

Autor: mytro

2005-02-28 Przesyłam obiecany link:
www.jewishgen.org/jri-pl/bizdir/lang.pl/bd1929.htm
Strona ładuje się dość wolno.
Miłego przeglądania !

Autor: darino

2005-03-01 Darino wielkie dzięki , za informacje i za pamięc.Przejrze strone.Pozdrowienia dla wszystkich ktorzy mi pomagaja.MYSZA.oDZYWAJCIE SIE CZESTO.

Autor: mysza

2005-03-01 Darino.Pomocy nie poradzilam sobie z ta strona.Nic z tego.

Autor: mysza

2005-03-01 Mysza. Skopiuj adresu int. z toho forum, po widkryttju storinky wpyszy w wikonci nazwu miscewosti Graziowa i wtysny szukaj, piznijsze kliknyj na Otwórz na stronie 0654 i spokijno czekaj.

Autor: mytro

2005-03-01 Mytro , juz widze ten piekny napis nie znaleziono.............Zobacze jeszcze raz, jak sie nie uda poczekam na syna.Ostatecznie oplacam mu studia i to na informatyce, cos mi sie chyba nalezy.Ha.MYSZA.

Autor: mysza

2005-03-01 Mysza, jak ci się nie udaje, wejdź na forum Birczy na www.gazeta.pl - w nagłówku forum masz link do tej księgi - wystarczy wpisać nazwę miejscowości.
Powodzenia !

Autor: darino

2005-03-02 Darino,to jest proste jak drut.Viktora.Dzieki.MYSZA.

Autor: mysza

2005-03-02 Darino.Bardzo interesujaca strona.Bardzo Cie prosze podejmij temat Grąziowej, moze ktos cos napisze o wysiedleniu, zwyczajach, ludziach,no Sam Wiesz najlepiej.Wierze w Twoje mozliwosci.Mysza.Pozdrowienia.

Autor: mysza

2005-03-02 Dziś w nocy wyjeżdżam do Przemyśla na 2-3 dni. Mam zamiar rozejrzeć się w księgarniach, bibliotekach i archiwum - zobaczymy co z tego wyniknie !

Autor: darino

2005-03-02 Obfitych łowow Darino w Przemyślu.Mysza.Pamiętaj o mnie.Mysza.

Autor: mysza

2005-03-05 Witajcie !
W Urzędzie Stanu Cywilnego w Birczy znalazłem księgi meldunkowe od 1890 roku, niestety nie obejmują one Grąziowej - to inna gmina. Myślę, że powinnaś napisać list do USC w Ustrzykach Dolnych, może tam zachowały się dokumenty ?
Sprawdziłem natomiast w Archiwum Państwowym w Przemyślu i znalazłek księgi parafialne Grąziowej od 1784 do 1896 roku !
Znajdują się pod numerem ABGK 6774. Można dane na temat rodziny uzyskać zamawiając kwerendę w archiwum, ale jest to płatne. Myślę że lepiej zaczekać do wakacji i przejrzeć księgi osobiście (bezpłatnie). Jest to obszerny materiał, więc myślę, że trzeba na to przeznaczyć dwa dni !

Autor: darino

2005-03-07 Darino-archeolog wielkie dzieki.Jestem pewna , ze i tak poruszysz temat ludzi z Graziowej na stronie swojej gazety.Widzisz jak walcze , aby jak najwiecej dowiedziec sie o wsi moich dzadkow.Jestes niezastapiony.Wiem, ze tak bedzie.Za wszystko dziekuje.Mysza.A co bedzie jak pojade tam i sie zakocham w tym co zobacze, co wtedy?

Autor: mysza

2005-03-08 No to będziesz musiała się tam osiedlić !
Wydaje mi się, że czytałem w którejś lokalnej gazecie o kilku rodzinach (3-4) teraz tam mieszkających .

Autor: darino

2005-03-08 Oj Darino ,Darino ................co z Ciebie wyrośnie.? Mysza.

Autor: mysza

2005-03-08 wiem , widzialam, ale prezent Darino.Wielkie dzieki.Mysza.Jestes jak Zawisza.

Autor: mysza

2005-03-22 Mysza. Cikawy znymky cerkow je w knyzci "Piekno w drewnie zamkniete" -drewniane kos`ciolki i cerkiewki Bieszczadow, Beskidu Niskiego i Pogorza, wydanyj czerez wydawnyctwo Voyager w 1992 roci. Sered znymkiw je 2 znymky cerkwy z Hroz`owoj. Szczo do widwidyn ridnych storin to wrazennja z perszych widwidyn buwajut` rizni. Ne bez znaczennja je pora roku i pohoda w danomu dni. Dobre je poluczyty widwidyny ridnoho sela z inszoju podijeju w okolyci, np. jak w lypni(maje buty Festywal Ukr. Kultury w Sopoti) to 6.07 - nicz Iwana Kupala w Posadi Rybotyc`kyj, 7.07- praznyk w Peremyszli, 22-24.07 watra w Zdyni. Jak w serpni to np. ok. 15.08 - praznyk w Kalwariji Paclaws`kij- Nowych Sadach.

Autor: mytro

2005-03-23 MYTRO,dzieki.Jestem zobowiazana za Twą pamiec o Graziowej.Nie wiem czym sie zajmujesz,jednak czytajac Twoje wypowiedzi, jestem przekonana o Twojej ogromnej wiedzy o << tych terenach>>.mysle , ze kochasz ten region.Wielka szkoda ze nie potrafie tak mowic, jak wiekszosc osob , ktore sie wypowiadaja na łamaxh forum.Ogromnie zaluje , ze dziadkowie , moja mama nie uczyli mnie mowic,nie rozumie dzisiaj do konca,dlaczegotak postepowali.Moj dziadek ,ktory mnie wychowywal w sposob prawie obsesyjny ,,pchał ,, mnie do nauki.Zawsze podkreslal waznosc nauki.ksiazka to byla ,,swietosc.Byc moze w taki podejsciu do zycia upatrywal szanse dla nowego pokolenia ,wychoiwanego na ziemiach,,wyzyskanych,,.A co z mowa ,z korzeniami,nie sadze aby chcial zapomniec.a moze to sprawialo wiekszy bol-nie wiem,i nie wszysko rozumie.Pozdrowienia MYSZA.

Autor: mysza

2005-04-15 Witam. Wpadłem dopiero dzisiaj na ta stronę. Moi dziadkowie i mój ojciec pochodzili z Grąziowej. Ojciec nawet jeszcze trochę pamięta tamte czasy i opowiada czasami. Ja w ubiegłym roku byłem w tej miejscowości, faktycznie nie ma śladu po dawnych czasach. Planuję teraz dłuższy wyjazd w tamte strony, żeby dokładniej się przyjrzeć tamtemu miejscu.

Autor: Jacek- gość

2005-04-17 Mysza do toho szczo ja ostann`o pysaw, ze dobre je poluczyty widwidyny ridnoho sela z inszoju podijeju w okolyci, mozna szcze dodaty: jak des` ok. 6-ho serpnja - to proszcza do widbudowuanoji Kal`wariji na swjatim misci - Hori Z`jawlinnja, je to bilja Peremyszlja w gmini Fredropol, chiba bilja miscewosti Kormanyczi(Kormanice) ale dokladnoji lokalizaciji ne znaju, bo ja nikoly tam ne buw(naszi proczany prychodjat` tam wid ponad 200 rokiw), a wirni z Peremyszlja i okolyc` widwidujut` po wijni ce misce szczoriczno wid 1995 roku. Nasz mytropolyt kyr Iwan kolys` skazaw szczo na Peremyszczyni je 2 miscja de ludyna widczuwaje osoblywyj spokij to jest w dawnij miscewosti Monastyr i na Hori Zjawlennja.

Autor: mytro

2005-04-17 Kormanice leżą zaraz obok Fredropola, koło drogi z Przemyśla przez Pikulice i Grochowce do Fredropola, Huwnik i Kalwarii Pacławskiej. Niestety również nigdy tam nie byłem, i o Górze też nie słyszałem wcześniej.
Natomiast obchody grekokatolickie odbywają się 15 sierpnia w cerkwi w Nowych Sadach, 2-3 km od Kalwarii Pacławskiej.
O Kalwarii znajdziesz więcej informacji na forum gminy Bircza na www.gazeta.pl w wątku "Kalwaria Pacławska".
Pozdrowienia dla wszystkich !

Autor: darino

2005-04-17 Darino o Sluzbi Bozij w Nowych Sadach znaju, wona widbuwajetsja tam zadlatoho, szczo po naszij Kalwariji Paclaws`kij ne zalyszylos` slidu. Meni chodylo o druhu Kalwariju- to jest` Horu Zjawlinja. W misjacznyku Blahowist no 9/04 bula stattja na cju temu i foto projektowanoji kaplyci na Hori. Pozdorowlaju

Autor: mytro

2005-04-17 Spróbuję wybrać się do Kormanic w maju i zobaczyć, jak to wygląda na miejscu - wtedy może napiszę więcej.
Pozdrawiam !

Autor: darino

2005-04-20 dziekuje wszystkim,za tyle nowych dla mnie wiadomosci.Jak ja sie Wam odwdziecze?Z pozdrowieniami Mysza. Swieta to ja chyba przegapilam /

Autor: mysza

2005-04-20 Mysza Welykodni Swjata w nas je wid 1.05 do 3.05.2005. Pozdorowlaju.

Autor: mytro

2005-04-21 Mytro a dlaczego w tym roku tak pozno?To sie w tym roku narobilo.Bedzie wiec prawdziwa majowka. Dzieki za wiadomosc.Mysza.Troche daleko mam do najblizszej cerkwi,jakies 70 km,ale bede swietowac cale 3 dni.dzieki dzieki,z uśmiechem wiosny pozdrawiam raz jeszcze Mysza.

Autor: mysza

2005-04-22 Riznycja pomiz terminom Wielkanocy, a Welykodnja moze buty wid 0 do 5 tyzniw. Zalezyt to wid daty perszoji wesnjanoji powni misjacja, jaka czasom zhidno z kalendarem hryhorjans`kym i juljans`kym wypadaje w cej samyj den`, ale czastijsze buwaje w inszyj. Mysza jak na Welykden` to dumaju szczo 70km do cerkwy to ne je daleko(moja titka dowhi roky jizdyla czastijsze jak raz w misjaci na Sluzby Bozi z Walbrzycha do Wroclawa). Podaj w jakym powiti meszkajesz to podam Tobi de znachodjatsja w tym rejoni najblyzszi cerkwy, bo majze szczo roku dochodjat` nowi i moze wsich ne znajesz.

Autor: mytro

2005-04-27 Mytro,z ta cerkwia to jest tak,najblizsza jest w Dzierzgoniu, pow. Stum.to nie jest takie proste, jak Ci sie wydaje. Bylam w cerkwi,jak bylam dzieckiem, nie znam ani obrzadku, Liturgia chyba niewiele sie rozni,jednak jako dorosla osoba nigdy nie chodzilam do cerkwi.

Autor: mysza

2005-04-27 Z okazji Swiąt Wielkanocnych,przesyłam wszystkim prawdziwie wiosenne życzenia swiateczne.Zdrowych, pogodnych, radosnych,Swiat.Zyczenia skladam na Twoje rece Myrto.MYSZA.

Autor: mysza

2005-04-27 Mysza djakuju za swjatoczni pobazannja. Cerkwy je w tamtomu rejoni szcze w Suszu, Cyhanku-hmina Nowyj Dwir Hdans`kyj i w Elblonhu. Ne perezywaj szczo dawno ne bulas` w cerkwi, mynuloho roku mojeji towaryszky sestra bula w cerkwi po 40 abo bilsze rokach(poperedn`o jako 9 litnja diwczynka) i pryhadalos` sja jej jak chodyla dawno do cerkwy, ze az poplakalas`. Jak poczujesz na Welykden` w cerkwi mohutnje CHRYSTOS WOSKRES(zmartwychwstal) to dumaju, ze ne budesz zality dalekoji dorohy. I ne bude takje wazne szczo jak na perszyj raz mozesz duze ne zrozumity. Pozdorowlaju.

Autor: mytro

2005-07-17 No i jak tam Mysza - byłaś w Grąziowej albo będziesz w najbliższym czasie ?
Napisz po powrocie !
Pozdrowienia !

Autor: darino

2005-07-25 Eugeniusz Misiło - "Repatriacja czy deportacja" t. II
Raport OUN z dnia 25 marca 1946 roku o przymusowym wysiedleniu Ukraińców:
"(...) Do wsi Grąziowa WP przyjechało na akcję wysiedleńczą 27 lutego 1946
roku (w liczbie 100 żołnierzy). Część ludności uciekła przed wojskiem do lasu
i sąsiednich miejscowości, zabierając ze sobą bydło. Po przybyciu do wsi WP
przystąpiło do zbierania kontyngentu wyznaczonego za pośrednictwem sołtysa.
Ludzi zachęcano do zdawania kontyngentu, obiecując im, że wysiedlenia nie
będzie. Gospodzrze znosili więc zboże w nadziei, że się tym wykupią. Jednak
żołnierze WP i tak chodzili po domach rabować chłopski dobytek. I tym razem nie
obyło się bez buków. Tego dnia wójt gminy, Dach, przeprowadził we wsi zebranie
(poświęcone zbiórce kontyngentu),, podczas którego powiedział ludziom, by
szykowali się do wyjazdu., gdyż za 5 dni przyjedzie WP, które pomoże im w
drodze do USRR. Bezpośrednio po zebraniu wybrano spośród miejscowych Polaków
delegację, która zwróciła się do Dacha z prośbą o wstrzymanie wysiedlenia. Wójt
oświadczył, że bez względu na narodowość, wszyscy muszą wyjechać. Przebywający
we wsi oddział WP dołączył do zebranego kontyngentu jeszcze 13 krów i odjechał.
28 lutego 1946 roku o godzinie 8 do Grąziowej przyjechało 200 żołnierzy WP.We
wsi podzielili się na dwie grupy: jedna poszła wypędzać ludzi z górnej części
wsi, a druga z dolnej. Jednakże większość ludzi, dowiedziawszy się dzień
wcześniej o mającej nastąpić akcji wysiedleńczej, mimo zamieci śnieżnej,
uciekła w nocy wraz z bydłem do lasu i innych wsi. I tym razem WP wyganiało z
domów Ukraińców oraz mieszańców. Rodzinom mieszanym polsko-ukraińskim zabierano
dokumenty i chowano do kieszeni , a im samym kazano w ciągu 5 minut opuścić
dom. Tego dnia wszyscy żołnierze chodzili po wsi z długimi pałkami i katowali
ludzi gdzie popadło. 65-letnią Polkę, Katarzynę Kucharską, której również
kazano wyjechać, żołnierze polscy zbili pałkami tak, że przez kilika dni leżała
w łóżku (jej ciało było całkowicie czarne). Nie zdołali jej jednak wyrzucić z
własnego domu. Tego dnia wysiedlono ze wsi ponad 20 rodzin. Jednak za granicę
wyjechało zaledwie 7, gdyż wszystkie pozostałe rodziny mieszane, po okazaniu
dokumentów, zostały zwolnione i wróciły do Grąziowej. Domy zastali zdemolowane
i ograbione.
1 marca 1946 roku o godzinie 7 przybyło do Grąziowej około 200 żołnierzy WP,
którzy wpadli do wsi ze wszystkich stron i znowu zaczęli wyrzucać ludzi z
domów. Tego dnia zabrali 11 rodzin, spośród których tylko 3 wyjechały za
granicę. Podczas wysiedlania WP zachowywało się tak samo, jak i w dniach
poprzednich.
4 marca 1946 roku znowu przybyło do wsi 30 żołnierzy po resztę pozostawionego
mienia. U jednego z gospodarzy natknęli się na dwóch partyzantów (jeden z nich
był uzbrojony) i obu zastrzelili. Potem spalili dom, a gospodarza zabrali ze
sobą i zabili we wsi Olszany.
Podczas akcji wysiedleńczej, którą prowadzono w największe mrozy i zamiecie
śnieżne, ludność zachowywała się bardzo dzielnie. Wyjechało zaledwie 8 rodzin,
a cała reszta, nie zważając na chłód i śnieżyce, kryła się po lasach i innych
wsiach."

Autor: darino

2005-08-26 Witam,

Szukałem, aż znalazłem. Moja babcia pochodzi z Grąziowej. Wybieram się tam wkrótce, zobaczyć w końcu te regiony.
Długo mieszkałem w zachodniopomorskim. Czy ktoś doradzi jak dojechać?
Wiem od kuzyna który już tam był że z Grąziowej zostały tylko jakieś ruiny i są tam budynki Nadleśnictwa. Od babci wiem, że to była duża wieś. Myszo może moja babcia i twoi dziadkowie znali się. Panieńskie nazwisko mojej babci to Kulik

Autor: dominik

2005-09-06 Hej Mysza,
Mam znajomego ze Stanow ktorego babcia miala na nazwisko Katarzyna Markowicz i urodziła się w Gršziowej w 1889 miala siostry Anastazję Wiktorię Marię i Annę a także brata Jana urodzonego 1872. Ich ojcem byl też Jan
Markowicz który zmarł w 1914 roku.
Może ktoś z twojej rodziny pamięta cokolwiek i może jesteście jakoś spokrewnieni.
My jedziemy do Grąziowej w ten piątek zobaczyć co zostało.
Pozdrawiam
Magda

Autor: magda

2005-09-07 ja nazywam się grąziewicz i nie wiem czy mam z grąziową coś wspólnego czy tylko nazwisko \\,mój ojciec pochodzi z okolic humania gdzie dziadkowie mieli folwark .kto wie czy to są wspólne korzenie?

Autor: krzysztof- gość

2005-09-08 Do Krzysztofa !
Wieś nazywała się chyba Hronziowa lub Hronzowa, a spolszczono ją dużo później, więc to chyba nie stąd, chociaż kto wie ...

Autor: darino

2005-11-13 Droga Magdo. Bardzo dziekuje za wiesci.Ciesze sie , ze bedziesz w Graziowej , z prawdziwa radoscia przeczytam wiesc z tamtąd.Czekam na Twoje wiesci , nie zapominaj o mnie.MYSZA.

Autor: mysza

2005-11-13 Darino.Nie zaglądałam tu przez jakis czas , a tu tyle wspanialych informacji.Bardzo dziekuje, bardzo. Widze , ze o mnie jakby nie zapominasz .Z pozdrowieniami MYSZA.

Autor: mysza

2005-11-13 Dominik - nazwisko Kulik nie jest mi obce.Napisz cos wiecej po powrocie .Bardzo dziekuje za wiesci.Czekam na wiadomosci nowe rowniez od Ciebie.Z pozdrowieniami MYSZA.

Autor: mysza

2005-11-14 Poszukuję wszystkich informacji na temat Grąiowej gdyż mój dziadek zakupił tam podobno przed wojną działkę pod odwierty ro[py naftowej jeżeli jest ktos kto mógłby mi przesłać informacje na temat tej miejscowości bardzoproszę o kontakt na adres waniol1@wp.pl

Autor: ?ukasz Wankiewicz- gość

2005-11-15 Nie ma żadnych informacji - cała ziemia została przejęta przez Skarb Państwa.
Przede wszystkim radziłbym zwrócić się do Archiwum Państwowego w Przemyślu, i zapytać o archiwum geodezyjne tej wsi.
Gdyby się nic nie znalazło, trzeba spróbować w Archiwum Państwowym w Rzeszowie - oddział w Sanoku.
Strony tych archiwów są dostępne w internecie.
Powodzenia !

Autor: darino

2005-12-01 Nie chcę tam wracać Myszko, wychowałem sie w domu w którym ciągle opowiadało sie o Grąziowej, ,Wojtkowej,Kalwarii Pacławskiej,Grekokatolikach,Wiarze który stawał się raz w roku Jordanem choć zwykle zastępował pralkę, gdzie nawet błoto to bylo prawdziwe błoto, a zima to zima, gdzie żył Żyd Abramko, kłusownik Rostocki, we dworze Czaplińscy, a w dolnym czy gornym końcu (juz nie pamiętam) Markowicze, Maczyszyny, Sokalscy... moje dzieci mają teraz Harry Pottera...ale kalinę przed domem posadziłem.

Autor: jurro- gość

2005-12-11 Juro- wielkie dzieki Pisz mi jeszcze , pisz ...................tak pieknie to ubierasz , to wszystko co bylo i moim dziecinstwem .skad jetes? Wszystkie miejscowosci , dwor, nazwiska , wioska 9 km, znam to wszystko z opowiadan.Zdaje sobie sprawe ze tam wszystko piekniejsze bylo i wieksze , i jakby nie z tego swiata.Masz racje tak wlasnie mowiona i u mnie w domu, wlasnie tak wspominano -iiiiiiiii zawsze na kazdej imprezie spiewano , oj spiewano.Pisz do mnie jeszcze.Mysza.

Autor: mysza

2005-12-11 Chto szcze ne znaw to na żal maju tym razom sumnu wistku:
28.11.2005 pomer w Dzjeżgoni na 81. roci zyttja urodżenec` Hroz`owy Mychajło Markowycz. Aktywnyj dijacz hromads`kych i cerkownych struktur na wyselenni. Wjazen` Oswjencima, Sachsenhausen i Jawożna. Inicjator i odyn iz spiwtworciw w 1957r. hrekokatolyc`koji parochiji w Dzjeżgoni.
Pozdorowlaju wsich Hroz`owjan, w tomu i znakomych zi Szczecina.

Autor: mytro

2005-12-12 Mytro, mimo , ze to smutna wiadomosc- dziekuje.Z powazaniem Mysza.

Autor: mysza

2005-12-13 ...odchodzą...ufajmy, że niebieskie wyroki będą im łaskawsze niż ich ziemskie losy, a nam pozostaną na zawsze okruchy ich dawnego zaczarowanego już świata, którego cząstkę nam przekazali...

Autor: jurro- gość

2005-12-15 Jurro- jak milo pomyslec, ze gdzies jest Nasz zaczarowany ogrod.Poczucie przynaleznosci jest ogromnie wazne.Ja mam juz doroslego syna, zawsze jednak mowie mu , skad Nasz rod.Oczywiscie ma pelna swobode wyboru, bo niczego nie chce narzucac, jednak mam nadzieje , ze moze kiedys, moze jednak , mozliwe , ze cos zapamieta i powie i swoim dzieciom.A to juz bedzie Zwyciestwo.Jurro napisz mi skad jestes- pisz do mnie - tak Cie prosze.Jak sie nazywasz?.Z powazaniem Mysza.

Autor: mysza

2006-01-06 Wszystkim znanym i mniej znanym , wszystkim sympatykom tej strony , skladam najpiekniejsze zyczenia swiateczne. Pogodnych , zdrowych , snieznych Swiat Bozego Narodzenia.Pomyslnosci wszelakiej , spelnienia oczekiwan, realizacji postawionych celow, w nadchodzacym Nowym Roku.Tak sie ciesze , ze zdazylam napisac te skromne zyczenia wlasnie dzisiaj.Z powazaniem MYSZA.

Autor: mysza

2006-01-07 Zdążyłaś :)))))
Wesołych Świąt !

Autor: darino

2006-01-17 Cześć, mam prośbe do wszystkich którzy wiedzą cokolwiek na temat Grąziowej. Moja rodzina pochodzi z tej wsi (osady) i chciałabym dowiedzieć się czegoś na jej temat. Czy jeszcze istnieje? Czy pozostało coś ze starej zabudowy?
Proszę o kontakt: iwonakrystek@op.pl

Autor: Iwona- gość

2006-01-25 Witam, jak również mieszkam na Pomorzu a moi dziadkowie od strony matki pochodzili ze wsi Grąziowa. Pozdrawiam.

Autor: Szulc El?bieta- gość

2006-02-16 DLACZEGO milczycie?

Autor: mysza

2006-02-19 Pozdorowlaju Tebe Myszo.
Jak tam u Was może czastijsze swityt ostann`o sonce jak w nas na "dykym zachodi"?

Autor: mytro

2006-02-21 Mytro- wesolek z Ciebie jak mniemam.Wiele bym dala bym mogla chcby raz zobaczyc ten ,, dziki zachod,, hahahaha.U mnie slonca malo, choc wydaje sie , ze zima jakby na ,, ostatnich nogach ,,.Zas wiosna otwiera oczeta, i zapewne usmiechnie sie do nas za jakis czas.Z pozdrowieniami wiosennymi Mysza.

Autor: mysza

2006-03-07 Witam,mieszkam na Mazurach mój ojciec pochodzi z Grąziowej. Znam jeszcze inne osoby które pochodzą z tej miejscowości. Nistety już się powoli wykruszają.Tak więc proszę pytać a ja postaram się odpowiedzieć.Mój ojciec ma 77 lat i dobrze wszystko pamięta gdy ich wywożono mił wtedy 14 lat.W tym roku wraz z bratemi ojcem mamy zamiar tam pojechać.Nas również interesują nasze korzenie.

Autor: Eugeniusz

2006-03-07 przecież tam nie ma czego szukać, sama dzicz, ruiny pgr-u ...

Autor: zadowalony

2006-03-07 Wiem ale przynajmiej raz w życiu trzeba to zobaczyć.Mnie napewno tam nie ciągnie, ale ojciec chce zobaczyć chociaż ruiny.

Autor: Eugeniusz

2006-03-07 zobaczyć ruiny pgr-u ???

Autor: zadowalony

2006-03-07 Moi dziadkowie jezdzili w swoje rodzinne strony choc tez nie mieli co tam szukac swoich pierwotnych domow... ale chociaz popatrzec na okolice czy pogadac z ludzmi, ktorzy mieli to szczescie tam na stale wrócic.

Autor: x1x1x

2006-03-07 Tak pgr..u.Bo jest toświdectwo o tych którzy wywozili i umacniali władzę ludową.

Autor: Eugeniusz

2006-03-08 Eugeniusz , bardzo mi milo, ze zagladasz na te stone.Jakze mi milo , ze chcecie pojechac TAM, gdzie jest blizej do slonca i Pana Boga. Jestem przekonana , ze Ci sie tam spodoba, wiem to , chociaz nigdy TAM nie bylam.Sadze , ze tae milosc do wlasnego lasu, wlasnych korzeni, to jest cos takiego , co moge nazwac sekretem tajemniczego ogrodu.Musimy to czuc, bo jaze zyc dalej , bez przeszlosci, mniemam , ze sie nie da.Pieknie pozdrawiam i sadze ze jeszcze sobie porozmawiamy.MYSZA.

Autor: mysza

2006-03-08 Zadowolony- nie pisz mi tu o sprawach o ktorych , nie masz bladego pojecia.Mimo , ze z tym pgr to w zupelnosci prawda , jednak , nie zabieraj ludziom sensu zycia , tej odrobiny radosci , pamieci o domu rodzinnych, pomimo tego ze to tylko ( jak piszesz ) zgliszcza.Mniemam , jestem przekonana , ze nigdy nie bedziesz w stanie zrozumiec tego uczucia , ktore ludzie pielegnowali przez lata upodlenia na ziemiach ,, wyzyskanych,,do tamtych stron, do ulotnych niespelnionych marzen o powrotach.To wlasnie ta milosc , to umilowanie wlasnego jezyka i korzeni pochodzenia pozwolila nam zachowac i cerkwie, i religie i tradycje, .Pamietaj nie zabieraj nigdy nikomu ani tez sobie przeszlosci , bowiem , bez przeszlosci nie zbudujesz przyszlosci, bedziesz zawieszony tylko przez mala chwile pod niebosklonem tej ziemi.Z szcunkiem MYSZA.

Autor: mysza

2006-03-08 ależ ja nikomu niczego nie zabieram, i od nikogo niczego nie chcę, przeraża mnie tylko falsz i zaklamanie, tani sentymentaliz i ckliwość za przeproszeniem do pierduł !,

Autor: zadowalony

2006-03-08 Tani sentymentalizm? Mozesz szerzej...

Autor: x1x1x

2006-03-09 (...........................) wystraczy czy rozszerzyć bardziej !

Autor: zadowalony

2006-03-09

Mysza ,,,,,,!! pieknie to napisalaś . Wynika z tego ,ze
bardzo miłujesz swoją i przodków tożsamość .
Masz talent poetycki , pisarski, jestem ciekawy czy piszesz coś ??

Autor: don Pierro

2006-03-09 zadowolony, jak nie masz argumentow to po co takie rzeczy piszesz?

Autor: x1x1x

2006-03-09 (........................................................) teraz wystarczy :)

Autor: zadowalony

2006-03-09 Dou Plerro-ogromnie mi milo, ze sie panu spodobala moja wypowiedz.Niczego nadzwyczajnego nie napisalam.Obrazil mnie i jak sadze nie tylko mnie sposob i ton ,, nedznej wypowiedzi,, Zadowolonego(powinnam chyba napisac ten nick z malej literki, ale niech tam......).Jesli pan czytal nawet tylko wybrane moje wczesniejsze wypowiedzi, to z pewnoscia juz pan wie, ze Kocham jezyk moich dziadkow, bowiem wzrastalam i wychowalam sie w duchu ogromnej (niczym nieskrywanej ) tesknoty do ziem bezpowrotnie utraconych dla pokolenia moich dziadkow.Przykro mi jedynie , ze nie potrafie ani mowic , ani pisac w tym jezyku.Rozumiem mowe, potrafie zrozumiec tekst- jednak to nie jest to samo.Pozdrawiam Mysza.Prosze cos napisac o sobie.

Autor: mysza

2006-03-09 Zadowolony-Odpowiadam panu tylko dlatego,ze jest mi pana ogromnie i szczerze zal.Wyczuwam w panskim tonie wypowiedzi (nie tylko na tej stronie), gorycz, rozpacz, zazdrosc, niewytlumaczalna zlosliwosc.Dlaczego?.Czyzby nalezlo pana porownac do pozostawionego na pustym stole biesiadnym pucharu przepelnionego gorzkim , mlodym winem, ktorego biesiadnicy nigdy tknac nie zechca ? Zycze wiec panu by jaknajszybciej wylalo sie to wino , a puchar napelniono wiekowym markowym trunkiem , by sie pan mogl szybko zmienic, przemyslec wlasne zycie , zobaczyc milosc dokola siebie , i zwyczajnie sie usmiechac.Mysza.

Autor: mysza

2006-03-09 ""Ukraine must be "clean", transparent as a glass, as a tear, free of all rubbish: Polish, Jewish or Russian"". Mysza poczytaj sobie najpierw działa takich ukraińskich mentorów jak Dmytro Doncov czy Wlodimyr Kubijowicz (łemek). Pretensje zachowaj do swoich dziadków i kuzynów, którym pewnego dnia szajba odbiła i poszli za głosem narodowych ideologów. Podziękuj Polce, że dziś nie musisz siedzić w zamarzniętym mieszkaniu gdzieś na ukraińskim zadupiu i przeżywać gorycz "pomarańczowej rewolty". Na koniec, bardzo proszę mnie nie pouczać bardzo tego nie lubię. I pisz, pisz jak najwięcej o pokoju i miłości jaką daje ci Polska.

Autor: zadowalony

2006-03-09 Zadowolony- Zaluje , zaluje, zaluje , ze napisalam do pana tych kilka slow- nie jest pan godzien , ni jednaego nawet slowa napisanego do pana. Pan nie wie o czym ja pisze , pan niczego nie rozumie .Tak mi przykro- ze skapal sie pan juz w tym gorzkim cierpkim winie.Tak mi przykro.Mysza.

Autor: mysza

2006-03-09 Idzie pijany chochoł i pieje o harilce " ja za tebe dal zoto ty mena rzucila w bloto".

Puka Misza do drzwi i pyta "wzdes zyje Stiopa Bandera Tatatatata otwietil automat".

Wasia pojechał w Rasiju dengi zarabotal , prijechal doma , pakupil swiniu, bacia jel swiniu , piernul poczem skazal maladjec Wasia maladjec , swiniu baciuszce pokupil.

Pytają się doradcy Putina, Wladimirze co zrobimy z Ukrainą tam ludzie marzna z
zimna ?, Wladimir podumal i mówi "wiem wyślemy im pomaranczowe czapki".


mysza dopisz kilka dowcipów jeszcze :)))

Autor: zadowalony

2006-03-09 Mysza, dobrze,że dowaliłaś trochę zadowolonemu "gość" nie rozumie pewnych wartości jak: tożsamość.Naród, który zapomina o własnych korzeniach,tradycji i kulturze ginie.Ja urodziłem się na Mazurach-jest to piękna kraina i nigdy nie zapomniałem skąd pochodzą moi rodzice.Grąziowa chciaż tam jeszcze nie byłem a będę npewno zawsze pozostanie bliska memu sercu.Opowieści ojca o tej dużej i pięknej wsi nie pozwalają na zapomienie a oglądając ruiny będę miał tylko pewność,że w życiu nie zbłądzłem tak jak wielu innych,którzy zapomnieli swego pochodzenia.Oni nieoglądali ruin,Cerkwi zamienionej w magazyn nawozów sztucznych, którą widzałem we wsi skąd pochodziła moja mama.Tak jak pisałem te ruiny są świdectwem tych "sprawiedliwych" którzy paląc wsie i niszcząc cerkwie uważali się za bohaterów i zwycięzców.Dzisiaj niema już bohaterów i zwycięzców są tylko ruiny.Pamiętając o korzeniach pamiętam również o sobie mojej rodzinie dzieciach i nie chciałbym żeby oni i ja nie musieli już nigdy znaleść się w takiej sytuacji jak moi rodzice.Idą lepsze mam nadziaję czasy dla naszych narodów i daj Boże żeby tak było zawsze.Pozdrawiam wszystkich

Autor: Eugeniusz

2006-03-09 Mysza, dobrze,że dowaliłaś trochę zadowolonemu "gość" nie rozumie pewnych wartości jak: tożsamość.Naród, który zapomina o własnych korzeniach,tradycji i kulturze ginie.Ja urodziłem się na Mazurach-jest to piękna kraina i nigdy nie zapomniałem skąd pochodzą moi rodzice.Grąziowa chciaż tam jeszcze nie byłem a będę npewno zawsze pozostanie bliska memu sercu.Opowieści ojca o tej dużej i pięknej wsi nie pozwalają na zapomienie a oglądając ruiny będę miał tylko pewność,że w życiu nie zbłądzłem tak jak wielu innych,którzy zapomnieli swego pochodzenia.Oni nieoglądali ruin,Cerkwi zamienionej w magazyn nawozów sztucznych, którą widzałem we wsi skąd pochodziła moja mama.Tak jak pisałem te ruiny są świdectwem tych "sprawiedliwych" którzy paląc wsie i niszcząc cerkwie uważali się za bohaterów i zwycięzców.Dzisiaj niema już bohaterów i zwycięzców są tylko ruiny.Pamiętając o korzeniach pamiętam również o sobie mojej rodzinie dzieciach i nie chciałbym żeby oni i ja nie musieli już nigdy znaleść się w takiej sytuacji jak moi rodzice.Idą lepsze mam nadziaję czasy dla naszych narodów i daj Boże żeby tak było zawsze.Pozdrawiam wszystkich

Autor: Eugeniusz

2006-03-09 zadowolony-Pan mnie irytuje, a panskie infantylne dowcipy draznia.Prosze wybaczyc-mowimy innymi jezykami.Nie rozumiemy sie .Zycze powodzenia pomimo wszystko.Mysza.

Autor: mysza

2006-03-09 przecież ja właśnie o tym, nie rozumiemy się !

Autor: zadowalony

2006-03-09 geniusz czy eugeniusz, uważaj żeby tobie ktoś w Grąziowej nie dowalił !

Autor: zadowalony

2006-03-09 Pewnie ty zadowolony bo któż by inny.





Autor: Eugeniusz

2006-03-10 Kochana „myszko”, ( inni także ) o tych sprawach o których piszesz, a dotyczących Grąziowej szczególnie my Polacy mamy dokładne pojęcie. Za wschodnią granicą Polska jako całość , a każda polska rodzina z osobna zostawiła coś , co nie pozwala na (jak to określiłaś) „blade pojęcie” o tym co najogólniej tęsknotą można nazwać.
To zostawiony na Wołyniu, Podolu, Polesiu a nawet w Karpatach ,wielowiekowy dorobek kulturowy Polaków, widoczny prawie na każdym kroku : pałace ,zamki warowne, potężne miasta-twierdze, a nade wszystko kościoły, klasztory, cerkwie (tak ! Polacy budowali cerkwie.) i cmentarze.
Ocalały mimo iż niszczono je systematycznie przez dziesiątki lat. Jak to się ma do drewnianych, kamiennych, nie użytkowanych, ale pieczołowicie odnawianych i remontowanych za pieniądze z budżetu III-ciej RP cerkiewek, krzyży prawosławnych i cmentarzy?
Cierpienia ludzkie można porównywać , ale czy to jest porównywalne ?

Autor: jarema

2006-03-10 Do Eugeniusza !
Czy wspominając o cerkwi zamienionej na magazyn nawozów sztucznych myslałeś o Malawie ?

Autor: darino

2006-03-10 Ty, niedowalony !
Na forum Rzeszów podpisujesz się "Moskal":
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=37958790&a=38206165
Czy to twoja prawdziwa narodowość ?
"Prawdziwy Polak" - he,he :)))))

Autor: darino

2006-03-10 DO Darina. Myślałem o cerkwi w Krowicy Samej blisko Lubaczowa

Autor: Eugeniusz

2006-03-10 Aha. Skojarzyło mi się z Malawą, bo tam pamiętam z dzieciństwa taką samą sytuację. Teraz cerkiew jest wyremontowana ...

Autor: darino

2006-03-10 darino, to ty chcesz zmieniać pisownie ukraińskiego na lacinę :))))))), to będzie dobrowolna zamiana czy będziecie "rezać" opornych, humanitarną formą może byc no. wybijanie zębów !

Autor: zadowalony

2006-03-10 W twoim przypadku byłoby to rzeczywiście humanitarne :)))

Autor: darino

2006-03-10 Ta cerkiew w Krowicy runeła w tej chwili na tym placu stoi tylko krzyż.

Autor: Eugeniusz

2006-03-13 Kto pomoze?
.Jak pozbyc sie takiego internauty z tej strony jakim jest tajemniczy ignorant-zadowolony?Jak sie Go pozbyc?

Autor: mysza

2006-03-13 Mysza najlipsze ne czytaj wypowidiw joho i joho inszych wtilen`, a jak wże proczytała Ty to ne dyskutuj, bo baczysz, że nema z kym. Najlipszym rozwjazanjam może bułob koly tym prypadkom zanjawsja egzorcyst.

Autor: mytro

2006-03-14 Mytro czy ty jesteś z Parku Jurajskiego , że egzotyką ci się wydaje istnienie na forum więcej niż jednej osoby odmiennych od twoich poglądach ?
Obrażasz uczucia innych, to tym samym mnożysz przeciwników i wprowadzasz „wolną amerykankę” w wypowiedziach.
Do wszystkich obrażających uczucia Polaków : nie mylcie skutku z przyczyną , a nie będą potrzebne egzorcyzmy.

Autor: jarema

2006-03-15 Mytro- piekne dzieki za dobra rade.Tak to doskonaly pomysl z egzorcysta.Jednak w tym przypadku mysle , ze szkoda egzorcysty.U mnie slonecznie , jakby wiosna otworzyla jedno oko.Nocami zas spi glebokim jeszcze snem - bo mrozi w dalszym ciagu.A moze wiosne ktos uspil?Mytro a moze pan przetrzymuje gdzies nasza WIOSNE W UKRYCIU? POZDRAWIAM WIOSENNE JEDNAK mysza.

Autor: mysza

2006-03-15 Myszo! Soneczko dla Tebe.
- Żowteńke SOOONCE na syn`omu nebi!

Autor: mytro

2006-03-16 Mysza ne żurys` wże nedowho bude bilsz sonjaczno :-)

Autor: mytro

2006-03-17 MYTRO- dodajesz wiary, ze jednak nadejdzie sloneczna wiosna.Ale czy zadomowi sie do swiat?.Z pozrowieniami MYSZA.

Autor: mysza

2006-03-18 Mysza pozdorowlaju.
P.S. Ja dumaw ne tilki o wesni.

Autor: mytro

2006-03-23 do Mytra-??????wraz z cieplymi pozdrowieniami.Jak zawsze z usmiechem MYSZA.

Autor: mysza

2006-03-29 jestem góralem z rodu wołoskiego mogę zrozumieć przynależność do kultury ale przypisywac się do panstwa to chyba przesada i z tymi krzywdami to również trzeba patrzeć trzeżwo anie tylko bo nam tak zrobiono.Owszem sš pewne błędy które zostały popełnione ale świat idzie do przodu jeżeli będziemy patrzeć wstecz to może doprowadzic do zatargów i ninawiści.

Autor: buli

2006-03-30 Ej lowiecko, lowiecko kie bys ty jesce warzyc umiala;)

Autor: Poczytaj mi mamo

2006-04-04 a dlaczego tu tak cicho ? .Pozdrawiam wszystkich.Mysza.

Autor: mysza

2006-04-04 Pozdorowlaju Tebe Myszo
Może Ty ne czytała c`oho frahmenta dokumentu de je mowa takoż pro seło Hroz`owa to ho zamiszczuju.

7 квітня 1945, Війткова.
Повідомлення управи гміни в Тростянці для Повітового староства в Перемишлі про вбивства українців у Війтковій та інших селах
[…] w dniu 18.III. w Leszczawie Gornej przez bandy ukrainskie zamordowano Polke Olge Wasylkiewicz i spalono 2 domy polskie. W odwet za to przez organy Milicji w dniu 19.III. rb. spalono w Leszczawie Gornej 26 domow ukrainskich i rozstrzelano kilka osob sposrod miejscowych mieszkancow-Ukraincow i ponadto 7 osob z innych wsi: Jureczkowi i Wojtkowa.
            W dniu 23 III br. podczas oblawy we wsi Graziowej przez oddzialy wojskowe zabito 5 mezczyzn Ukraincow i spalono 28 domow ukrainskich, w nocy zas przez bandy spalono 17 domow polskich i zamordowano 7 Polakow – mezczyzn. Ponadto w miesiacu lutym br. podczas urzadzonej w Graziowej oblawy przez Milicje Obywatelska z Wojtkowej zabito 2 osoby i spalono 2 budynki.
W dniu 5 bm. do Wojtkowej przybylo przedstawicielstwo Armii Czerwonej w celu przeprowadzenia sledztwa na dzialalnosc MO w Wojtkowej. Komisja ta odnalazla w poblizu posterunku MO 3 trupy mezczyzn i ponadto 3 trupy w okopach rezerwowych Armii Czerwonej w poblizu posterunku. Wynik sledztwa dla nas nieustalony.
            W dniu 6 IV przybyla do Wojtkowej komisja skladajaca sie z 6 osob Wladz Polskich. W wyniku tego sledztwa funkcjonariusze posterunku MO na czele z komendantem ppor. Zaranskim zostali aresztowani i w dniu 7 VI tj. w dniu dzisiejszym odstawieni rzekomo do Sanoka […].
                [нерозб.]
                    Оригінал, машинопис.
                    APP, SPP, с. 79, а. 127-128.

Autor: mytro

2006-04-05 Mytro, może coś jeszcze z tamtych terenów ?
Wystarczą mi namiary na literaturę, resztę odnajdę sam.
Z góry dziękuję.

Autor: darino

2006-04-05 Sprawa Turnickiego Parku Narodowego -- Grąziowa również znalazłaby się na jego terenie ...

Autor: darino

2006-04-05 Mytro i Darino, to nie jest sprawiedliwe, ze Wy mozecie miec mozliwosc wgladu w takie dokumenty.Wiecie jak szukac wlasciwej literatury.Prosze uswiadomcie mnie nieswiadoma jak szukac , gdzie szukac , czy wogole mam mozliwosc tu naPomorzu.AAAAAAAAAAAAAAa moze w internecie moge cos znalesc..Zazdrosze wiedzy , umiejetnosci w poszukiwaniach.Moze jestem nie dosc uparta , moze ..........Podajcie jakies tytuly, bardzo chetnie poczytam, nie jestem oporna na wiedze zapewniam.Jak zawsze z usmiechem pozdrawiam MYSZA.JEST JUZ WIOSNA---PAN Mytro raczyl uwolnic WIOSNE hihihihiih.

Autor: mysza

2006-04-05 W tym prypadku sprawa je prozajiczna, do dokumentiw doter redaktor Bohdan Huk i były publikuwany w tyżnewyku Nasze Słowo. Pry nahodi zamiszczu szcze nekotri, ale pid inszoju temoju, bo tu majemo Hroz`owu. Dostup do archiwiw majut m.in. żurnalisty i naukowci. W miscjach posełennja deportowanych w Akciji Wisła(w archiwach zach. i piwn. Polszczy) je dokumenty jaky torkajutsja ich żyttja, ałe po wysełennju. Można natrafyty takoż na imenny wykazy peresełenych do danoho powitu. Mysza, a jakyj ja dla Tebe Pan? A prawda w Polszczi wsi to pany, i na byle dzjada howorjat pan,a w Ukrajini powidajut, szczo w Polszczi tak bahato paniw, że nawit na tufli howorjat pan-tofle :)
pozdorowlaju Was Myszo i Darino

Autor: mytro

2006-04-05 Mytro-przepraszam.Nie badz taki uszczypliwy.Twoja irytacja zrozumialam.Jednak na pantofle zwykle mowie czulenaka .hhahahahah.Z niewielkim ale jednak usmiechem pozdrawiam MYSZA.

Autor: mysza

2006-04-05 Myszko, złotko Ty nasze, ja bym tam nie słuchał rad doktora. Kto wie czemu on Ci każe chować głowę w piasek. A nuż Cię ktoś wtedy wykorzysta i co Ty bidna zrobisz?

Autor: Mat

2006-04-05 Mat-czy to wszystko na co Cie stac?. Takie infantylne uwagi mnie irytuja.Wyczuwam duzo zlosliwosci w tej wypowiedzi.Najwyrazniej obce Ci sa zasady dobrego wychowania .W tej wypowiedzi nie widac ani stylu, ani intelektu , ani smaku- zwyczajnie nic.Przykro mi to piac- jednak nie wiem do czego ,, pijesz,,.Moze skorzystalbys z okazji i zawital do cerkwi- sadze ze tam znajdziesz ukojenie skoltunionych mysli.Ja Ci jednak wybaczam , bo niezwyklam sie obrazac .Mysza.Nie chowam NIGDY glowy w piasek- bo nie pijam piwa hahahahah.A Ty zdaje sie masz juz tego rodzaju przezycia z piaskiem i z glowa .MYSZA.

Autor: mysza

2006-04-05 wytlumaczcie - czy to forum jest tylko dla mezczyzn?Bo jesli tak - to byloby to niezwykle.Dlaczego Mat stawia mnie do kata?Czy kobiety nie sa mile widziane,czy to rasizm?MYSZA

Autor: mysza

2006-04-05 Mysza jak możesz tak dumaty, oczewydno że forum je dla wsich, tilki jak ja kolyś` Tobi howoryw ne czytaj juzcienkojaremomatolich postiw.

Autor: mytro

2006-04-06 Mytro=milo przeczytac, ze wolno mi tu zagladac i czasami cos zapisac.Milo.

Autor: mysza

2006-04-06 Mysza, sprawżnja wesna może buty na Welykden`, a Welykodni Swjata w tym roci 23-25.04.

Autor: mytro

2006-04-06 Mytro- czy mam rozumiec , ze nasza Wiosne uwolnisz dopiero w dzien swiat wielkanocnych.Zlituj sie prosze.Jest tak zimno, ogrody , sady , kwiaty , ludzie , a i slonce takze tesknimy za Wosna.Wiem , wiem kiedy sa swieta., jednak doceniam , ze mi przypominasz- to mile.Pozdrawiam.

Autor: mysza

2006-04-08 Mysza pyszy czastijsze i bilsze.
P.S.
Daleko wid Tebe do Kwidzyna?

Autor: mytro

2006-04-10 Mytro- a jesli blisko to co ? W kwidzynie nie ma cerkwi.Jednak wiosna jest juz z cala pewnoscia hahaahah.Pozdrawiam pieknie.

Autor: mysza

2006-04-10 Mytro - co znaczy slowo bilsze ?Tego nie potrafie zrozumiec.Prosze wytlumacz.

Autor: mysza

2006-04-10 To, że tam takoż meszkajut naszi ludy, je likarjamy. A na wesnu to można pokyszczo podywytys` jak pracjujut buz`ky(bociany) na www.przygodzice.pl ,tak podało PR, ale meni ne wdałos` pobaczyty. Bahato-bilsze(dużo-więcej).

Autor: mytro

2006-04-13 Dla wszystkich odwiedzajacych te stronke .Jestem przekonana , ze wielu z Was obchodzi swieta Wielkiej Nocy dwa razy(tzw. polskie i nasze swieta), bowiem wiele jest rodzin tzw. ,, mieszanych,, . dlatego pozwalam sobie Wam wszystkim zlozyc piekne wiosenne zyczenia : zdrowych, rodzinnych, radosnych Swiat Wielkanocnych.Prosze uwazac na jajka, a i pamietac , ze Smigus- Dyngus zazwyczaj przychodzi wczesnie rano ahahahhhhhahahahah.A za tydzien bedziemy sie cieszyc najpiekniejszymi swietami, bez zazdrosci , bez zlosci , bez nienawisci, tylko radosc , spiew, ogromne kosze smakolykow, a zajac- to chyba nie nasz zwyczaj- mniemam ze o NAS nie zapomni.Z usmiechem i szacunkiem dla wszystkich Mysza.AAAAAAAAAA Mytro uwolnil juz wiosne- to radosna wiesc.Bywajcie zdrowi.

Autor: mysza

2006-04-13 Piszcie, piszcie - co Wam lezy na sercu- piszcie .Mysza.

Autor: mysza

2006-04-13 Ja swjatkuju tilki raz, djakuju za bażannja, a wesna może buty zaraz po Świętach i pered Swjatamy.

Autor: mytro

2006-04-13 Oj Mytro, Mytro, co Ciebie wyrośnie? hiihihih

Autor: mysza

2006-04-14 Mysza wesna już blyz`ko, w Przygodzicach bus`ko(znaczytsja ona, a ne win) ostatn`oji noczi znesła persze jajce, na żal trudno dostatys` na www.przygodzice.pl, bo widwiduje storonu duże bilsze ludej jak orhanizatory "podglądania bocianów" spodiwałysja. Serwer ne wytrymuje, a raz nawit` "połamawsja"(czeraz odyn den` storonu widwidało 11 tysjacz osib), ale za dekilka dniw bude lehsze tam zajty bo orhanizatory budut maty nowoho prowajdera, kotry maje zapewnyty lipszu dostupnist` do web-storinky.
No i bude teplisze.

Autor: mytro

2006-04-19 Mysza próbowałem zrobić w Wielką Sobotę jakieś zdjęcia Grąziowej, ale niestety zabłądziłem, i przejechałem przez Jamną - jedną dolinę dalej, i nad Wiar dojechałem dopiero w Trójcy.
Mogę Ci tylko zdradzić, że wiosny jeszcze tam nie ma, dopiero zaczęły pojawiać się pierwsze wiosenne kwiatki.
Wiar natomiast niesie teraz dużo wody i jest bardzo silny - widziałem nie wiadomo skąd przyniesione betonowe płyty drogowe, oparte pionowo o drzewa !

Autor: darino

2006-04-19 Darino- piekne dzieki za Twoje poswiecenie.Mam nadzieje , ze mysl przewodnia jaka Toba kierowala w tej wyprawie po ojczystym skrawku mojej rodzinnej przeszlosci, nie pozwolila Ci byc obojetnym na piekno tej okolicy.Pominawszy nieprzyjazny wiatr, wymowna cisze miedzy podmuchami, duza wode, i bunt coroczny rzeki Wiar- mniemam zes znalazl droge powrotna do domu.Sadze , ze kierowany sympatia dla mnie pamietales o mojej Graziowej.Bede pamietac , ze chciales mi zrobic piekna niespodzianke.OOOOOOOOOOOOOOO zdiecia bylby mile widziane, jakze mile , i mniemam ze wiele osob odwiedzajacych te stronke pewnie Ci pieknie podziekuje , jesli je jednak zrobisz ( zdiecia).Bedzie jeszcze piekna pogoda.Wiem , wiem jestem przekonana , wiem z cala pewnoscia , ze to miala byc swiateczna niespodzianaka.Boze , kedy ja przywioze ten woreczek ziemi na groby moich przodkow.....kiedy?.Kiedy naciesze oczy widokiem tych uroczych dolin, zaczarowanych pagorkow, caly ten sekretny ,wysniony ,magiczny ogrod przeszlosci ?.Boze , tam do Ciebie jakby blizej, i glos Twoj bardziej wyrazisty, i dusza pewnie spokojniejsza sie wydac moze.Darino bardzo Ci jeszcze raz dziekuje, za dobre slowo i ze tam wogole sie wybrales.Z szacunkiem Mysza.Pamietajcie o Graziowej.

Autor: mysza

2006-04-19 DARINO=wiem, wiem , ze WIOSNY jeszcze nie ma .Mytro wiezi wiosne, i zamiast JA uwolnic podglada bociany.Jednak jak sie slusznie domyslam , do soboty uwolni nasza wiosna,Mysza.

Autor: mysza

2006-04-21 dla MYTRA, DARINA i wsystkich zagladajacych na te stronke- pragne zlozyc piekne , wiosenne zyczenia , z okazji Swiat Wielkanocnych.Oby byly dla WAS sama tylko slodycza, sama radoscia ze spotkan rodzinnych, nadzieja ze moze byc lepiej, wiara ze zycie trwa i sie odradza.Spedzajcie je( Swieta) w gronie ukochanych osob, w cerkwi, przy stole, na spacerze, a czasami przenoszc swe mysli do miejsc dawno nie widzianych , do miejsc upragnionych.Swietujcie , bawcie sie , smiejcie i spiewajcie .Chrystus wszak ZYC bedzie . Jak zawsze pieknie klania sie WAM Mysza.OOOOOOOOOOOO zdazylam z zyczeniami.......

Autor: mysza

2006-04-23 OOOOOOOOOOOOOO.Widze , ze swietujecie- nie macie nawet sily by cos napisac.hahahahahah.MYSZA

Autor: mysza

2006-04-24 Nieeee !
Byłem w pracy :(((

Autor: darino

2006-04-24 Mysza djakuju za pobażannja.
P.S. Syły je tilki treba czasom widirwatys` troszki wid internetu.

Autor: mytro

2006-04-28 ALE z WAS gagatki- nikt nie napisal , jak spedzil swieta. .Jedynie Darino wiem , ze musial pracowac.A jak inni? . dlaczego tu taka cisza.Bocianow juz nie nalezy podgladac- zostawecie im choc mala chwilke na intymnosc hahahhah.Z usmiechem Mysza.Pamietajcie o Grąziowej.

Autor: mysza

2006-05-05 I na zabawę mnie nikt nie zaprasza.................... co za życie!!!!?????.MYSZA

Autor: mysza

2006-05-07 Informacija o seli w internetowyj encykłopediji:

Grąziowa – wieś w województwie podkarpackim, w powiecie bieszczadzkim, w gminie Ustrzyki Dolne, położona nad Wiarem na terenie Pogórza Przemyskiego.

Wieś powstała w wyniku akcji kolonizacyjnej Rybotyckich, pierwsza wzmianka pisana pochodzi z 1469 r. Parafia obrządku wschodniego istniała juz w 1510 r. Przez kolejne stulecia wchodziła w skład klucza rybotyckiego i wraz z nim zmieniała właścicieli. W 1921 r. było tu 210 domów i 1155 mieszkańców (890 gr-kat., 190 rz-kat., 75 mojż.). Ludność ukraińską wywieziono w 1946 r. do ZSRR i w 1947 na Ziemie Odzyskane.

W 1959 r. osiedlono tu emigrantów z Grecji. W latach 70. XX w. po raz kolejny wysiedlono mieszkańców, tereny te weszły w skład Ośrodka Wypoczynkowego Urzędu Rady Ministrów w Arłamowie. Sądząc po pozostałych, zdewastowanych budynkach, prowadzono tu pomocnicze gospodarstwo hodowlane. Po dawnych mieszkańcach pozostały zdziczałe sady.

Do 1968 r. stała tu drewniana cerkiew pw. Narodzenia NMP z 1731 r. Wyposażenie zostało po 1947 r. zniszczone bądź rozgrabione. Zachowała się polichromia autorstwa Stefana Paszeckiego z 1735 r. W 1968 r. przeniesiono cerkiew do skansenu w Sanoku. Wewnątrz umieszczono ikonostas z cerkwi w Poździaczu.

W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa krośnieńskiego.




Autor: mytro

2006-05-19 HO ,HO, HO, -co WAS tak wyciszylo , czyzby piekna pogoda ?.Dzieki Mytro za wiesci.Pozdrawiam Mysza.

Autor: mysza

2006-05-31 tak mi przykro- nie odwiedzacie mojej stronki.Mysza.Tak tu cicho.

Autor: mysza

2006-06-01 Grąziowa, powiat Przemyśl

21.02,1945
We wsi banda UPA zadusiła jednego Ukrainca za rzekome udzielanie informacji polskim i sowieckim władzom bezpieczeństwa o banderowcach.

22/23.03.1945
Banda UPA zamordowała w nocy siedmiu Polaków :
1. Kielar Michał
2. Kielar Mikołaj
3. Kucharski Stanisław
4. Kijanka piotr
5. Stelmach Jan
6. Kania Franciszek
7. Kania Antoni

„ jeśli ja o nich zapomnę Ty Boże zapomnij o mnie”

Autor: jarema

2006-06-01 p.s. w/w wpisu

Zaduszony ( powiszony ) 21/22 .02.1945 Ukrainiec nazywał sie Car Jan. Powiszono go na jodle z kartka ; "Smerti subacza sowieckim N.K.W.D Polskimposipaczom i naszym zdradczykom. Sława Ukraini." J.Car należał do banderowców i za nieposłuszeństwo został powieszony.

Autor: jarema

2006-06-01 Brak dżereła, na kartci 10 słiw i aż 7 omyłok, "napewno" stilki błudiw zrobyw ukrajins`kyj partyzan.
P.S.
Ukrajins`ka Powstans`ka Armija - formacja militarno-polit., działająca 1943-53, powstała w wyniku zjednoczenia ukr. oddziałów partyzanckich, czynnych od 1940 na Polesiu i Wołyniu: Sicz Poleska(od końca 1942 jako Ukr. Armia Nacjonalno-Rewol.), oddziałów OUN-banderowcy, oddziałów niezależnych, samoobrony z Galicji Wsch. i in. Pod względem politycznym była podporządkowana decyzjom OUN(od VII 1944 Ukr. Głównej Radzie Wyzwoleńczej). Naczelnym zadaniem UPA było, jako zalążka przyszłej regularnej armii była walka o niepodległość Ukrainy i ochrona ludności ukraińskiej(Nowa encyklopedia powszechna PWN t. 6).

Autor: mytro

2006-06-02 Przepisałem dosłownie z oryginału : "zbrodnie nacjonalistów ukraińskich w południowo-wschodniej Polsce 1942-1947"strona 114, 119, 120
Oczywiści powieszenie Jana Cara jest gramatycznie i ortograficznie "poprawne"

Autor: jarema

2006-06-02 Ne podano awtora, roku i wydawcja "knyżky", zresztoju o czym tu howoryty skoro słowa "Smerti subacza sowieckim N.K.W.D Polskimposipaczom i naszym zdradczykom. Sława Ukraini." je oryhinałom z cijeji "praci".

Autor: mytro

2006-06-02 nie jest mi obce nazwisko CAR.Pisownia poprawna.Popytam w rodzinie .To moze byc zwyczajnie prawda.Znam ludzi , ktorzy przyjechali rowniez z Akcji Wisla na pomorze wlasnie o takim nazwisku.Mysza.

Autor: mysza

2006-06-02 mysza , o sładka naiwności :)

Autor: kitek

2006-06-03 MyszA pamietaj że nie ma prawdy naszej, waszej.Ja też mam jakieś korzenia ukrainskie ale wiem że nikt z mojej rodziny nigdy nie nazwie UPA bohaterAmi tak jak to robi mytro.Pozdrawiam

Autor: san

2006-06-03 Pamietam z ksiąg cerkiewnych, że nazwisko Car było bardzo rozpowszechnione w okolicy Grąziowej ,Trostianca (Trzciańca) i w kierunku Ropienki.
Mogło je nosić nawet kilkaset osób.

Autor: darino

2006-06-03 S. Wanczycki, Wasyl Blawacki, Car S : banda trojga z Sanoka, ukraińscy zdrajcy którzy opanowali Sanok we wrześniu 1939, 3 osobowa banda, która nazwała się nową władzą, główne zajęcia to, dewastowanie polskiego dzidzictwa kulturowego w Sanoku, kopnięcie w d..pe przez Niemców w w kwietniu 1940 roku.

Autor: kitek

2006-06-03 S. Wanczycki, Wasyl Blawacki, Car S : banda trojga z Sanoka, ukraińscy zdrajcy którzy opanowali Sanok we wrześniu 1939, 3 osobowa banda, która nazwała się nową władzą, główne zajęcia to, dewastowanie polskiego dzidzictwa kulturowego w Sanoku, kopnięcie w d..pe przez Niemców w w kwietniu 1940 roku.

Autor: kitek

2006-06-03 S. Wanczycki, Wasyl Blawacki, Car S : banda trojga z Sanoka, ukraińscy zdrajcy którzy opanowali Sanok we wrześniu 1939, 3 osobowa banda, która nazwała się nową władzą, główne zajęcia to, dewastowanie polskiego dzidzictwa kulturowego w Sanoku, kopnięcie w d..pe przez Niemców w w kwietniu 1940 roku.

Autor: kitek

2006-06-03 3x tot sam post to chybal, już ne fłehmatycznyj refłeks. Try osoby opanuwały takje welkje misto jak Sjanik ?!

Autor: mytro

2006-06-03 ukraińscy zdrajcy !, i co cię tak bawi ?

Autor: kitek

2006-06-04 To na opanowanie Warszawy potrzeba by było z dwudziestu :)))

Autor: darino

2006-06-04 to na co czekacie

ps. je ci obiecuję że tam gdzie ja będę to ani jaden nie wejdzie :)

Autor: kitek

2006-06-04 Chyba że wkradnie się podstępnie, jak Andrij Kmicic :)))

Autor: darino

2006-06-04 do tego trzeba mieć odwagę ! a wy jej nie macie :)

Autor: kitek

2006-06-04 Skitczała odwaha, łem druhych obrażaty.

Autor: mytro

2006-06-04 Tak : Bircza to powiat Przemyśl a nie Lesko, i nie „lotnia” tylko sotnia :
W drugim przypadku mój Word sam poprawia słowa i widocznie nie rozpoznał słowa „sotnia” (podkreśla je na czerwono)
W pierwszym przypadku źle przepisałem z oryginału :
„Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na ludności cywilnej w południowa –wschodniej Polsce”
Wydawca : „San Set”
Współwydawca :
POLSKI ZWIĄZEK WSCHODNI W Przemyślu
ISDN 83-88417-19-3
Materiały zbierało duże grono ludzi i jest to praca zbiorowa a pochodzą z archiwów państwowych a nie z wydumań dziennikarskich


Recenzenci tej pracy to ;
prof. dr hab. Włodzimierz Bonusiak
Prof. dr hab. Władysław Filar

Nie musze dodawać ,że pozytywni recenzenci co do prawdy historycznej.

Autor: jarema

2006-06-06 Wg "Słownika geograficznego ziem polskich..." z 1879 r. Grąziowa to "wieś w powiecie dobromilskim, 18 km na zachód od Dobromila, 11 km na południowy wschódnod stacji pocztowej w Birczy, w dolinie Wiaru, objętej od wschodu lesistym pasmem górskim, którego szczyt najwyższy wznosi się do 571 m, od zachodu zaś Wielkim Lasem, ze szczytem 488 m. wysokim. Domów 128, mieszkańców 775. Własność większa obejmuje roli ornej 771 mórg, łąk i ogrodów 75, pastwisk 97, lasu 641; własności mniejszej roli ornej 948, łąk i ogrodów 75, pastwisk 127, lasu 200 mórg. Parafia rzymskokatolicka w Nowosielcach Kozickich, greckokatolicka w miejscu. We wsi tartak wodny."

Autor: skotnik

2006-06-17 Mysza pid adresoju http://www.bieszczady.pl/?catID=240 możesz znajty takoż na mapi swoje ridne seło. To je stan spered II-hoji switowoji wijny. Wydno, że buło to welyke seło - 221 rodyn. Wydno, że w seli buła cerkwa, tartak i 2 filwarky.

Autor: mytro

2006-06-19 Mytro- pieknie dziekuje za wiesci. znalazlam , widzialam- jak zawsze pieknie sie klaniam mysza.

Autor: mysza

2006-07-17 no , no , no , widzę , że WAS także lato dopadło, bo cisza tu sielska , anielska, senna .Pozdrawiam słonecznie.Mysza.

Autor: mysza

2006-07-18 Mysza ne dopało lito, tilki teper wsi dorohy prowadjat w Naszi Hory.

Autor: mytro

2006-07-18 rozumiem , chciałabym i ja odnaleść jedna z tych dróg.Pieknie się kłaniam.Mysza.

Autor: mysza

2006-08-15 Parochija Hroz`owa należała do dekanatu birczans`koho.
S`ohodni naszi wirni berut` uczast` w pałomnyctwi na Swjatu Horu Zjawlinnja bilja Kormanyc` nedałeko wid Fredropola(z Soboru w Peremyszli 16 km i podibna widstan` z Hroz`owoji).

Autor: mytro

2006-09-29 Widze, że o mnie zapominacie.

Autor: mysza

2006-09-30 nie darinku (mytruniu ?) nie zapominamy

Autor: jarema

2006-09-30 Mysza ty zdajetsja czerez 6 tyżniw korystała z lita. My mynyłoji suboty jichały w Twoju storonu, ałe w Podgajach musiły skrutyty na Koszalin :)
Pozdorowluju

Autor: mytro

2006-10-07 Pozdrawiam wszystkich ktorzy podchodza do sprawy ze zrozumieniem. Otoz wlasnie przypadkowo wpadlem na te strone (az lzy stanely w oczach). Otoz i ja mysle bede mogl cokolwiek na ten temat powiedziec a moze raczej przynajmiej sie wiecej dowiedziec.
dziekkuje MYSZA za te dobre opisy i twoja dzialalnosc. Jednak warte to bylo.
Otoz moi rodzice pochodzili z tej miejscowosci Graziowa, i wapozniej byli wysiedlenie i wywiezieni z cala rodzina. Przezywali wowczas bardzo trudne chwile jak mi wiadomo.
GARBOWSKI Stefan i Maria (z domu TOKAR) tak sie nazywali moi rodzice. Ja poniewaz jestem najmlodszy wiec niewiele tez wiem, lecz moi bracia i siotra mysle ze moga dolozyc duzo duzo wiecej-oni tez tam sie urodzili.
Ja mieszkam w Usa ale przedtem mieszkalem w gdansku, a tam tez mieszkaja moi duzo starsi bracia ktorzy znaja pewnie cala historie oraz siostra. Przy najblizszej okazji zapytam ich o to i rowniez przekaze co tu odkrylem. Bedzie to dla nich bardzo wruszajace gdyz brat zawsze wspomina i planuje pojechac znow w tamte strony.
Prawda jest "tam ziemia mila gdzie mama rodzila".
Dziekuje za uwage i prosze wymiane pogladow.
podam tymczasowo email: cg43215@hotmail.com

Autor: cg2056

2006-10-15 cg2056.Jakze mi miło.Pieknie dziekuje ze sie panu podoba to o czym piszemy.Miło mi rowniez , ze czytuje to pan z pewnego rodzaju sentymentem , o wzruszeniu nie wspomne.Zapraszam do czestych wizyt na tej stonie .,,Pamietajmy o Grąziowej,,.Z pozdrowieniami dla wszystkich MYSZA.

Autor: mysza

2006-10-18 Niewatpliwie prawdy nikt nie zdola pokonac i to jest to o czym ludzie pragna pisac i wiecej sie dowiedziec. Dzieki takim jak ty Mysza i innym rozsadnym osobom, mozna nie tylko odtworzyc pewna historie tamtych dni a takze wyciagnac wnioski jaka wartosc posiada czlowiek, co to jest osobowosc. Mam na mysli jak latwo mozna pogmatwac dzieje ludzkosci, jak czlowiek zgotowal los czlowiekowi i zapomnial ze sam jest taki sam. Te wszystkie wydarzenia tamtych dni gdzie sasiedzi, znajomi itp byli przeciwko sobie - wprawiaja w zadume ( a moze to tylko ja taki jestem wrazliwy na ludzka krzywde?) Nie rozumiemi i nie chce rozumiec. Mysle, ze moze jednak wszyscy tu obecni zaczna myslec zdrowymi kategoriami i przyczynia sie do zgodnej wspolpracy ,ze zrozumienia siebie nawzajem. Mysle ze to co sie stalo juz nie wroci, i wszytko co przeminelo nie wroci. Cieszmy sie i radujmy zyciem, nie szukajmy w pzreszlosci nowej wrogosci lecz wzajemnej milosci, szacunku i respektu dla naszych przodkow.

Autor: cg2056

2006-10-18 Mysza, juz niedlugo uplynie dwa piekne lata (10-28-2004) od zapoczatkowania przez ciebie tej pieknej karty o Graziowej- Gratulacje. Tak trzymaj.
WSzelkie podziekowanie dla wszytkich respektowanych tu wpisujacych sie osob.

Autor: cg2056

2006-10-18 witam , witam , pieknie witam WAS gagatki , Gdziescie sie wszyscy podziali , ?
Panie Mytro , panie Darino i wszyscy inni - gdzie jestescie ? Pozdrawiam pieknie i jesiennie aczkolwiek ciepło MYSZA.

Autor: mysza

2006-10-19 Jeden gagatek jest - zaglądam tu codziennie :)))
Pozdrawiam !!!

Autor: darino

2006-10-19 co znowu w Grąziowej zaczynacie bunkry kopać ? taniej ukraińską harę ze Lwowa przywieźć niż bawić się w meline ?

Autor: smurf

2006-10-19 Darino- skoro zagladasz , dlaczego sie nie odzywasz?

Autor: mysza

2006-10-20 sam bede zapewne ciekawy w przyszlosci pojechac i spedzic troche czasu na ziemi ktora tyle pamieta, i ktora tak wazne miala wowczas znaczenie. Dziwne to wszysytko. Odgorne Decyzje decyzje, decyzje i jaki tego tearaz jest resultat?. ludzie zmuszeni do opuszczania tego co umilowali, co ukochali. jednak i wnas jest tez cos w potomnych, ze wspominamy i w jakis z osobna sposob, napewno przezywamy, moze tez sobie wyobrazamy jak to moglo wowczas byc. MOze Warto jednak stworzyc taka strone internetowa o Graziowej, ktorej jak do tej pory mysle ze nigdzie nie ma. Nie ma takze na ukrainskiej stronie (tak jak do tej pory sprawdzalem). Moze warto w przyszlosci tam, wlasnie tam sie spotkac, i spedzisc troche uroczego czasu w przepieknej jak opisuja to inni o tej krainie.
pozdrawiam wszytkich zaintersowanych.

Autor: cg2056

2006-10-20 hej gorolu, gorolu cy ci nie zal ♫ þ ♫

iszczy sia harnas hnes nevpysoval ☻

graziowiany vy xopy i dziolxy ruski hirniaky lem hybaj ni lemky i ni bojky (verxovynci) / na hamerykanski polski henealohiczni storinci je vszytko kras rospysano pro rizny hirniacky klany taj jak znate anhlicku hvaru taj sobi poczytajte (mozet buty szto tuxolcy):

http://www.pgsa.org/Towns/Gorale.htm

♫ ♫ ♫ take it easy / troxa zartom a troxa serio do spravy ;-))

Zemia rodnô, pëszni kaszëbsczi kraju,
Òd Gdunska tu, jaż do Roztoczi bróm!
Të jes snôżô jak kwiat rozkwitłi w maju.
Ce, tatczëznã jô lubòtną tu móm.

Gdze król Kazmiérz gnôł Krzëżôka?
Gnôł gò pòd Chònice!
Bë gò zgniôtłë, jak robôka,
Kaszëbsczé kłonice.

Autor: harnas

2006-10-23 ciekawie jest czytac kazda z tych wypowiedzi na tym forum , jednka kazda wydaje sie byc inna. Jak mysle i widze ze nieliczni tylko w tym wsztkim daja wraz zrozumienia dla sprawy wydarzen minionej epoki, a przedewszytkim szacunku i respektu dla obecnie zyjacych, potomkow owych wydarzen.
Czy to rzeczywiscie jest takie trudne?
Kazdy z nas jest w jakis sposob zoobligowany do stworzenia zdrowego nurtu i sensu zycia. Ktos jest ojcem, ktos jest matka, ktos jest starszy od innych. Znasz wszakze wartosc zycia, wiec doloz swoja cegeielke, i rowniez propaguj dobre imie , dobre slowo, i rowniez daz do pokoju, daz do poszanowania tego co nasze "wspolne". (nic co ludzke nie jest nam obce).
Nie zyjemy wiecznie i szczesliwie. Chcialbym i ja podgladac was tu wszystkich , byscie mogli wskazywac wzorce zycia i jego sluszne prawidla, pragne sie tego uczyc i brac jako dobry przyklad, jako dobry wzor.
Graziowa to jest tylko jakze maly fragment owych wydarzen, lecz jakze znamienny.
Jest jednak milo ze wlasnie ktos sie znalazl i pragnie stworzyc mala kronike naszych przodkow. Przyczynmy sie i popierajmy te dobre inicjatywy.
Widze ze duzo czytelnikow ma sluszne i bardzo madre spostzrezenia, ba i jakze zna duzo z tej histori. Wiec i ja swoja droge dziekuje wam tu wstepujacym za swoje uwagi , opinie i duzy wklad jaki robicie uby wszytko zostalo zachowane.

Autor: cg2056

2006-10-23 ckum2056,

"Jak mysle i widze ze nieliczni tylko w tym wsztkim daja wraz zrozumienia dla sprawy wydarzen minionej epoki, a przedewszytkim szacunku i respektu dla obecnie zyjacych, potomkow owych wydarzen. Czy to rzeczywiscie jest takie trudne?"

cy totoj vpys aby do nia? bo ja jak se dumam i baczu to de jaky ludy to tylki skovyczaty vmijut a nycz konkretnoho robyty to vyxodzu zo sia ;-))) / zresztoju szto tut duze pysaty vszytky sami dobre znate jak sia spravy majut, a??

"vszytko nam zabraly bos"ma nycz ne maly"

Autor: harnas

2006-10-24 Harnas, dobrze pamietasz swoj jezyk (chociaz nie wszytko dokladnie zrozumialem) i starsz sie nim wladac. Kazde madre slowo tu wpisane zawsze moze sluzyc do dalszego rozwiniecia tematu.
Podales ciekawa strone, moze ktos tym byc zainteresowany gdyz mozna tam znalezc wile ciekawostek i danych i to w wielu krajach, jak i rowniez nazwiska rodzin. Dziekuje ja rowniez.

Gdzies sie podziewal do tej pory? Czy ty mieszkasz w Angli?

Widzialem ze tu zagladalo duzo ludzi, i tych ktorzy znaja rodziny ktore mieszkaly w GRaziowej, czy ktos juz cos zorganizowal aby mozna bylo by doprowadzic do "reunion" spotkania, itp?

Autor: cg2056

2006-10-24 Jestem niewymownie szczesliwa z faktu , ze tu zagladacie , podejmujecie dyskusje,OOOOOOOOOOOO prosze wiecej takich pieknych wpisów.Pamiętajcie o Grąziowej.Panie Mytro -gdziez to sie pan podziewa, Darino sie ujawnił hahahaahah.Piszcie , piszcie , wspominajacie , mam nadzieje , ze z tego pisania zrodzi sie niczym nie skrywana , prawdziwie szczera chęć organizacji pikniku w Graziowej.Mam równiez nadzieje skromna - ze o mnie nie zapomnicie .Jak zawsze z pieknym usmiechem MYSZA.

Autor: mysza

2006-10-24 Mysza pieknie prowadzisz nas wszystkich w te miejsca.
Chcialbym wierzyc, ze piknic jak piszesz albo biesiada wlanie w tej bogatej krainie GRAZIOWA nie przerodzi sie w cos powazniejszego? Ale warte cos zorganizowac. Jestem za. Moze poczekajmy az mrozy puszczca.
Hmmm, ale sobie wyobrazam nasze duskusjie.

Autor: cg2056

2006-10-24 mysza,

ty jestes albo zboczona albo nimfomanka albo bardzo brzydka jestes ale xopaki bez doswiadczenie nie beda w stanie trafnej analizy zrobic ;-))

Autor: harnas

2006-10-25
harnas, ty naprawde nie doceniasz ludzkiej postawy ani nawet nie zadajesz sobie zadnej gesti w trosce o swoje imie. Napisz cos o sobie pokaz sie jaki jestes .
czyby zadna cie nie chciala skoro jak rozumiem jestes zawiedziony kobietami i jestes sam...
NIkt tu ci nic nie jest wienien, wiec respektuj kazdego, a zwlaszcza kto ochoczo stara sie pokazac jaki swiat jest piekny. Wiec nie psuj niczego. zycze sukcesu.

Autor: cg2056

2006-10-25 cq2056

hej braxu dzieki za ojcowskie rady / postaram sie zmieniac od dzisiaj i okazywac wiecej szacunku tym co sie staraja / rzeczywiscie zla sobie tutaj wystawiam opinie / jak tak dalej pojdzie to zostane starym kawalerem a to by byla tragedia dla mojego narodu bo prawdziwych Lemkow (wiecie kumie, takich z jajami) zaczelo brakowac juz ~ 60 lat temu.

ty bratenku napisz cos o sobie prosze bo zdajesz sie pojawiac na tym forum i znikac jak "latajacy holender" z komentarzami jakie mozna uslyszec w konfesjonale za przyznanie sie do picia alkoholu i palenia papierosow / okresl sie prosze, show true colors.

graziowa piekny temat rzeka ale ci ludzie tutaj beda sie "onanizowac" w tym temacie miesiacami, latami i nic z tego nie wyjdzie tylko jeszcze jedna watra w lesie z "szcze newmerla ukraina", kapisz? trzeba katalizatora ;-)))

Autor: harnas

2006-10-25
i slusznie.. i dobrze, ze chcesz sie od dzisiaj poprawic harnas. Super... ze znasz sie na rzeczy. Od dzisiaj Ukraina tez oddychac bedzie swobodniej. Ja moze jak bede na emeryturze to bede tu zagladac codziennie, ale jak narazie musisz pozyczyc mi czasu. Chec poznania tej prawdziwej histori naszych przodkow spowodowala ze cie takze kumie tu spotkalem i dobrze. Codziennie uczymy sie czegos nowego prawda? wszytkoho najlipszoho.
P.S. Ale na picknic do Graziowej i w okolice napewno pojechalbys?

Autor: cg2056

2006-10-25 cq2056

z graziowa to ja ne mam nycz vspilnoho / xtosy hev pysal szto graziova to peremyszl abo "pogorze peremyskie", right? czort didko znaje, kazut " jak hospod dopustyt to i z kulbaky vypustyt" / kolysy moze harnas i do graziowa na vatru pryde lem jak ne pryde taj ne cny sia kume ;-)) hladaj inakszoho hada do paljunky.

"Chec poznania tej prawdziwej histori naszych przodkow spowodowala ze cie takze kumie tu spotkalem i dobrze"

daszto ti povim: sztob piznaty lem dakus naszi pravdivi istorii kume to treba buty sy vidvaznym xopom ;-(( cy ty Lemko? otkal ty?

jak Lemko to znaj szto my uz hmerly / hneska lem harnas iszczy tuho derzyt odnorucz naszoho russkoho kryza ;-))

Autor: harnas

2006-10-25 Harnas-tak, masz niewątpliwie racje.Jestem stara , mam dredy oraz zeza na ktoreś oko- nie jestem w stanie powiedziec Ci na ktore- bowiem nie moge popatrzec sobie prosto w oczy .Mysle ze Cie zadowoliłam .A powracajac do Twego wpisu - to uprzejmnie przypominam ze piszac do kogos nalezy zaznaczac to wielka litera.Ty zas najzwyczajniej nie wiedzac do kogo kierujesz wlasne uwagi zapominasz o dobrych manierach- mniemam ze ,, kiep ,, z Ciebie - jednak nie martw sie to da sie czasami leczyc- jednak nie jestem przekonana , ze Ty znajdziesz dla siebie lekarstwo - bowiem z tzw. ,, klasa,, sie człowiek rodzi- czasami jedynie mozna to wycwiczyc podczas zycia .U Ciebie to jak mniemam sie nie sprawdza.Jednak konczac optymistycznie pozdrawiam pana MYSZA.

Autor: mysza

2006-10-25 Harnas-tak, masz niewątpliwie racje.Jestem stara , mam dredy oraz zeza na ktoreś oko- nie jestem w stanie powiedziec Ci na ktore- bowiem nie moge popatrzec sobie prosto w oczy .Mysle ze Cie zadowoliłam .A powracajac do Twego wpisu - to uprzejmnie przypominam ze piszac do kogos nalezy zaznaczac to wielka litera.Ty zas najzwyczajniej nie wiedzac do kogo kierujesz wlasne uwagi zapominasz o dobrych manierach- mniemam ze ,, kiep ,, z Ciebie - jednak nie martw sie to da sie czasami leczyc- jednak nie jestem przekonana , ze Ty znajdziesz dla siebie lekarstwo - bowiem z tzw. ,, klasa,, sie człowiek rodzi- czasami jedynie mozna to wycwiczyc podczas zycia .U Ciebie to jak mniemam sie nie sprawdza.Jednak konczac optymistycznie pozdrawiam pana MYSZA.

Autor: mysza

2006-10-25 mysza , is Ok

ja tez jestem stary, nie mam juz zebow i sie jeszcze na dodatek jakam / przepraszam ze nie pisze z duzych liter gdy sie zwracam do kogos ale jestem inwalida wojennym II klasy, pisac moge tylko patyczkiem ktory przywiazuja mi do jezyka pielegniarze i niestety takie juz to bedzie bo w moim swiecie istnieja tylko male literki ;-(((

nie wiem jaki jest twoj mandat na tym forum ale ja tu "przychodze" w roli katalizatora a z twoich poprzedniw wpisow wywnioskowalem ze bardzo emocjonalnie podchodzisz do tego o czym sie tutaj pisze a to is not goood ;-)))

Autor: harnas

2006-10-25 Harnas- owszem , przyznaje, ze jako katalizator- masz pan szybkosc reakcji- jednak jako ciało stale jest pan jedynie zwykłym kontaktem - a moze i enzymem ,Żal mi pana.mysza

Autor: mysza

2006-10-25 right,

i xaj tak zistane ;-)

Autor: harnas

2006-10-29 Tak milczenie jest podobno złotem ----jednak nie widze powodu milczenia .Odwiedzajcie , piszcie , dyskutujcie , pamiętajcie .Z usmiechem jak zwykle MYSZA.Serdecznie pozdrawiam.

Autor: mysza

2006-11-03 Witam , hm , hm , hm , - ale kogo ????????????/

Autor: mysza

2006-11-03 wszystkich, wszystkich ...

Autor: darino

2006-11-03 AAAAAAAAAA zatem pieknie witam WAS wszystkich .MYSZA

Autor: mysza

2006-11-10 Czyzby cisza przedwyborcza? Pozdrawiam wszystkich miło- zyczac własciwych wyborów.Mysza

Autor: mysza

2006-11-11 rowniez zycze owocnych wyborow oraz dobrego instynktu przy wyborze wlasciwych przdstawicieli. JESLI GOSPODARZ DOMU JEST DOBRY I TROSZCZY SIE O RODZINE TAK I POLITYCY POWINNI NIE ZAPOMNIAC ZE SA WYBIERANI PRZEZ NAROD I POWINNI ICH WLASCIWIE REPREZENTOWAC.
pozdrawiam

Autor: cg2056

2006-11-15
http://www.urlop.com.pl/wojewodztwa.php?id=436
Urywki z pieknej trasy: WŚRÓD GÓREK, PAGÓRKÓW I ŚWIĘTYCH

Wielokrotnie przemierzałem ścieżki Pogórza Przemyskiego i Gór Słonnych, które traktowałem jako „rozbiegówkę” przed coroczna wyprawą w Bieszczady. Pogórzańskie wzniesienia są niskie, dlatego braki kondycyjne nie pojawiają się za szybko i zmęczenie nie tłumi radości górskich wędrówek. Podejścia nawet na najwyższe szczyty kończą się w tym samym momencie, w którym zaczyna na dobre brakować oddechu. Jest tam też wiele miejsc widokowych z szerokimi panoramami np. Kopystańka skąd widać daleko i pięknie. Po kilku dniach takich wdówek każdy wzmocniony i przyzwyczajony do górskich trudów ze spokojem może wkroczyć w wyższe części Beskidów.

Przez wiele lat nie udawało mi się spotkać na pogórzańskich szlakach kogokolwiek więc i tym razem nie liczyłem na żadne spotkania. Jednak trochę się zmieniło... w okolicach Arłamowa musiałem się nieźle sprężyć aby w porę uskoczyć przed quardami pędzącymi po pogórzańskich ścieżkach. Czujność w tamtych okolicach to dla mnie „nie pierwszyzna” W czasach PRL z kolegami przekradaliśmy się przez płoty i zasieki aby wejść na Suchy Obycz (617 m n.p.m – najwyższy szczyt Pogórza), który znajdował się w granicach rządowego ośrodka dla prominentów ówczesnej władzy w Arłamowie. Poruszaliśmy się ostrożnie i o zmierzchu aby nie zostać wytropionymi. Cóż to było za przeżycie...a teraz... kto wchodzi na Suchy Obycz? Śladów górskich wędrowców nie ma tam prawie wcale. Arłamów stał się ciekawostką turystyczną – jako miejsce internowania w stanie wojennym Lecha Wałęsy i chyba tęskni się tam za dawnymi czasy, ponieważ pozostał ów klimat rodem z lat osiemdziesiątych. Budynki tzw. gospodarstw pomocniczych położone w dolinach wokół Arłamowa zostały w większości zrujnowane i jakoś to dziwnie ale dobrze komponują się z ich zdziczałym otoczeniem. W wielu dolinach zostały poustawiane tablice, które informują o wsiach istniejących w nich końca lat czterdziestych XX w.
Przypominają liczbę mieszkańców i nazwy, które już niczego nie nazywają...no nie Grąziowa – tę nazwę może jeszcze ktoś skojarzy o ile czyta uważnie przewodnik po skansenie w Sanoku.
Jedna z drewnianych cerkiewek znajdujących się w skansenie pochodzi właśnie z tej części pogórza.

Drewniane cerkiewki to największy turystyczny skarb tej krainy. Znajduje się ich na terenie Pogórza i Gór Słonnych około 20 .

Autor: cg2056

2006-11-15 największy turystyczny skarb tej krainy ??? ... możliwe, szkoda tylko że z drewna :(

Autor: smurf

2006-11-15 Szkoda, że pohani ludy zrujnuwały i to ne tilki po nas, a i po sobi.

Autor: mytro

2006-11-16 OOOOOOO panie Mytro pięknie dziękuje za wpis- milo mi , ze pamieta pan o Grąziowej.Dzieki .A gdziezes to pan bywał tak długo ???????? pozdrawiam jak zawsze pieknie i z usmiechem .Do tego dodaje jeszcze jesienno - wiosenny powiew wiatru.MYSZA.

Autor: mysza

2006-11-20
http://www.panoramapolska.ca/index.cfm?NoTot=127&Article=Do%20gniazda_5.htm
Vol. 12, No. 5 (127) Maj 2004
historia pewnej rodziny:
"Jak ptak do gniazda

Koła samochodu buksują w gęstej glinie, leje deszcz. Kilometr, dwa, a może pięć? Nie wiem, ile dzieli mnie jeszcze od maleńkiej osady leśnej Grąziowa? Przecież nie poddam się. Tak długo szukałam tego miejsca, prawie nie wierząc, że je odnajdę. Teraz, kiedy już jestem niemal u celu podróży, jakaś siła chce mnie zatrzymać.

A może to sprawka wiejskiej wiedźmy, o której babka Anna opowiadała, że bydło na jej widok ze strachu wchodziło na pionową ścianę, kalecząc kopyta, a syna wyszkoliła na złodzieja tak dobrze, że podczas rozprawy sędziemu ukradł zegarek, z więzienia kominem uciekł, a potem ze złości domy podpalał. Na grząskiej drodze nie widać nikogo, tylko strugi deszczu wypełniają kałuże.

Spoglądam na starą fotografię prababki Tekli, którą wzięłam ze sobą. Musiała iść tędy wiele razy - na odpust do Kalwarii Pacławskiej, po zioła, którymi leczyła, a nawet do dalekiego Przemyśla, właśnie tym leśnym skrótem. Skoro udało się prababce trafić, gdzie należało i zawsze zdążyć na czas do rodzącej położnicy, to i mnie się uda.

- Pomożesz mi? - pytam, patrząc na pożółkłe zdjęcie.

Nagle deszcz przestaje padać, nad lasem unoszą się obłoki mgły, ponawiam próbę i samochód wytacza się z błotnej pułapki. Prababka Tekla, zielarka i wiejska akuszerka spogląda na mnie ze starej fotografii.

Jest poważna. Czarne, długie warkocze schowała pod chustką, której jak mówiła, nigdy nie zamieni na kapelusz. Obok niej stoi mała dziewczynka, najmłodsza córka Anielka. Tak samo jak matka skupiona, poważna, wpatrzona w obiektyw.

Nie wiadomo czy do prababki Tekli trafił kiedyś podobny list, jak ten, który z sobą wiozę, z dalekiej Argentyny - od jej syna Mikołaja, wujka mojej matki.

Dojeżdżam do tablicy z napisem Grąziowa. Z dawnej, wielkiej osady i kilkuset gospodarstw, zostały zaledwie cztery. Tylko stare, opuszczone sady, pełne karłowatych drzew są śladem dawnych domostw. W którą stronę się skierować? Najlepiej na początek wsi? Tylko gdzie ten początek?

Wypatruję studni, do której z żalu wskoczyć chciała piękna ukraińska żona wuja, Justyna. - Nie maju z kim żyty, ide utopiś, śpiewała, wypłakując swój żal. Czy to z jej powodu wybrał Mikołaj podróż do dalekiej Argentyny?

I dlaczego nie kochał tej pięknej kobiety?

Nikt już nie pomoże mi niestety w rozwikłaniu rodzinnej zagadki. A jeśli powodem nie była miłość do innej, tylko jego ojczym, bo miał twardą rękę dla przysposobionego chłopca. A może zwykła podkarpacka bieda, która wygnała stąd za chlebem wielu ludzi?

Pierwsza wyjechała na pewno w 1920 roku moja babka Anna Kowal, z mężem Szymonem i rocznym synkiem Włodzimierzem, do Francji. Po kilku latach zdecydował się opuścić Grąziową jej brat, Mikołaj Lachowicz, syn Marcina i Tekli, z domu Kwolik.

Dlaczego wybrał kraj tak daleki, jak wyglądała długa podróż przez morze? - nie ma na ten temat żadnych wiadomości. List, jedyny dowód, że Mikołaj dotarł do swojej ziemi obiecanej, przyszedł do Francji w 1932 roku. Napisany został 12 października, na maszynie do pisania, fioletowym tuszem. I tylko dlatego dziś jeszcze bez trudu, po tylu latach można odczytać jego treść.

Droga Siostro

List od ciebie otrzymałem za który serdecznie ci dziękuję i równocześnie witam cię tymi samymi słowami, co ty mnie, a to jest na wieki i wieków. Cieszę się bardzo, że o mnie nie zapominasz, jak też i twoje dzieci, które miałbym życzenie kiedyś zobaczyć. Również cieszę się z tego, że Pan Bóg najwyższy darzy was zdrowiem.

Ja Bogu dzięki też zdrów jestem a powodzenie moje to już było rozmaite. Miałem już wprawdzie zarobionych 1800 pesos ale chciałem się czegoś dorobić i wziąłem ziemię w dzierżawę, nawet kupiłem traktor, t. j. pług motorowy i zacząłem gospodarzyć. Jednak inaczej się stało, po zasianiu przyszła szarańcza i zżarła wszystko. Posiałem kukurydzy 60 hektary i lnu 65 hektary lecz plagi zniszczyły.

Pracowałem dzień i noc, jak sama mnie znasz z domu, miałem kilkanaście koni i te wyzdychały prawie z głodu. Przykro mi było bardzo, bo miałem u siebie najętych 2 robotników i nie miałem czym zapłacić. Teraz znajduję się w krytycznym położeniu i co dalej będzie, to Pan Bóg wie.

U was w tej Francyji to o wiele lepiej, bo każdy młody to może choć na piechotę zajść do swojego kraju, a my musimy czekać aż chyba morze wyschnie.

Co do stosunków w Argentynie, to są opłakane. Ludzie tysiącami pod gołym niebem leżą jak na wojnie, tylko na wojnie to chociaż jeść dawali. To są młodzi ludzie i zdrowi, same ręce do pracy, ale jej tu nie ma.

Teraz bym chciał wiedzieć Władziu czy ty chodzisz do szkoły i w której jesteś klasie? Radzę ci, żebyś nie tracił czasu i uczył się bo to na starość jest potrzebne, bo inaczej wygląda człowiek na świecie gdy coś umie.

Na razie więcej nie mam co do pisania tylko was pozdrawiam do miłego zobaczenia się z wami. Przesyłam wam swoją fotografię, abyście nie zapomnieli o mnie i widzieli jak wyglądam teraz.

Wasz brat i wujek
Lachowicz Mikołaj


Był to jedyny list od brata, który dotarł do mojej babki Anny i jedyna fotografia, wykonana w zakładzie fotograficznym w Santa Fe. Przystojny mężczyzna w czarnym garniturze siedzi na krześle, skupiony i poważny jak jego matka, a moja prababka Tekla. Jak ona, patrzy prosto w obiektyw, brodę podpiera dłonią. Widocznie w takiej dostojnej pozie usadził go miejscowy fotograf.

Nie jedną godzinę spędziła moja babka, wpatrując się w zdjęcie brata. Wiele razy czytała list i płakała nad losem wygnańca, który zamiast do wymarzonego raju, trafił do piekła. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że i jej życie będzie pełne trudu i nieszczęść, a los nie oszczędzi najgorszych doświadczeń.

List do 1940 roku leżał w torbie z dokumentami, świadectwami szkolnymi dzieci, metrykami i zdjęciami najbliższych. Po zajęciu Francji przez pierwsze oddziały niemieckie babka Anna, dziadek Szymon z moją matką Heleną i najmłodszym synem Jankiem, wsiedli do bydlęcego wagonu.

W ciągu godziny musieli spakować swój dobytek. Moja babka zamiast ciepłej pierzyny czy palta, wzięła torbę z dokumentami.

Poganiani kolbami niemieckich żołnierzy, zaczęli wchodzić do wagonu i nagle cenna torba upadła. Rodzinne zdjęcia rozsypały się na peronie, deptane przez innych wsiadających. Nie było czasu ich zbierać. Gonione wiatrem spadły na tory. Zostały tylko te dwa, prababki Tekli z małą Anielką i list z fotografią - brata Mikołaja. Teraz z Argentyny trafił razem z adresatką do baraku w niemieckim majątku Schwarzow, na długich pięć lat.

Torba leżała pod siennikiem. Tylko czasami w niedzielę, zaglądała do niej babka Anna, szukając książeczki do nabożeństwa. Przy okazji sprawdzała czy list i fotografie są na swoim miejscu.

Podobnie jak brat w dalekiej Argentynie i ona poznała smak niewolniczej pracy. Młóciła zboże w 30 stopniowym mrozie, dźwigała ciężkie kosze z ziemniakami, obrabiała buraczane pola. Dziadek pracował przy koniach, jej córka, a moja matka, razem ze swoją matką Anną w polu.

Kiedy zbliżał się front, musieli uciekać. Babka do torby z listem włożyła arbeitzkarty, na dowód że wracają z niewoli. Z niemieckiego majątku pod Szczecinem, trafili do Bydgoszczy, potem do Józefowa, wreszcie do Stargardu Szczecińskiego.

I tutaj mogłaby się zakończyć historia listu, ale inna pisana mu była droga, inne miejsce i adres wyznaczył los. Widać miał kiedyś powrócić jak ptak do swojego gniazda, do dalekiej Grąziowej, na Bukowinie, tuż przy granicy z Ukrainą.

Babka poszła na targ z torbą, z którą nigdy się nie rozstawała. Postawiła ją na chwilę przy straganie z warzywami i... zapomniała. Kiedy wróciła szukać zguby, już jej nie było.

Płakała całą noc, odmawiając sto koronek do Świętego Antoniego. Rano ktoś przyniósł torbę z listem i innymi dokumentami. Leżała w ruinach. Widocznie złodziej nie znalazł w niej nic cennego, skoro porzucił łup.

Po śmierci babki Anny strażniczką listu została moja matka Helena. Do listu wuja dołączyła następny - jedyny list, od brata Janka, który przeżył wojnę, walcząc w bitwie o Anglię. Dlaczego tylko raz napisał do siostry i matki? Jak potoczyły się jego losy, na zawsze już chyba pozostanie zagadką.

Wuj Mikołaj Lachowicz nigdy więcej nie napisał żadnego listu. Nie wiadomo czy dorobił się majątku, czy żył w nędzy? Najstarszy syn mojej babki Anny zginął, walcząc o Polskę w Hiszpanii. Prababkę Teklę i małą Anielkę wywieziono na Syberię. Zamarzły w Tajdze. Nigdy nie powróciły do Grąziowej.

Trafiłam do niej tylko ja, prawnuczka Tekli, wnuczka Anny, z listem, wysłanym w 1932 i zdjęciami z rodzinnego albumu. Tylko gdzie szukać śladów przeszłości?

Prababka Tekla patrzy na mnie z fotografii, a ja znowu wypatruję pomocy u tej twardej chłopki, która wzgardziła łatwym miejskim życiem kobiet w kapeluszach. Za to pomagała rodzącym. Umiała ulżyć w największych porodowych bólach i przekręcić źle ułożone w brzuchu dziecko lepiej niż niejeden lekarz. I jak mówili we wsi, miała boży dar, bo każde rodziło się zdrowe.

- Idź, zapytaj, dowiedz się, zdaje mi się, że słyszę jej słowa, które brzmią jak rozkaz. Pukam do drzwi.

W nowych domach mieszkają już nowi ludzie, ale nagle przypominają sobie, że ostatnią z rodzin z dawnej Grąziowej przesiedlono do pobliskiej Wojtkowej.

Jadę tam, by pokazać list, zdjęcia prababki Tekli z domu Kwolik i wujka Mikołaja. Opowiadam historię ich życia. Słuchają uważnie. I nagle starsza pani mówi - ja też jestem Kwolik. Tylko z których Kwolików byli Tekla i Mikołaj? Czy tych spod młyna, czy tych obok kościoła? A może chodzi o mojego wuja Kwolika, który był wiejskim pisarzem i wójtem. Im więcej pytań, tym trudniej.

I wtedy przypominam sobie słowa mojej babki Anny - powinowatym naszym był wójt i pisarz. A więc jednak! Starsza pani i ja jesteśmy rodziną, daleką co prawda, ale rodziną!

Wracam raz jeszcze do Grąziowej, by spojrzeć na wiejską drogę, stary cmentarz zarośnięty wysoką trawą, opuszczone sady. Historia bohaterów listu i zdjęć, które przewędrowały pół świata, tu się zaczyna i kończy.

Nad lasem gęstnieje zmrok, trzeba wracać. Nie przeszkodził mi zły duch czarownicy, przed którą zamykano drzwi domów i chowano inwentarz. Spełniłam obietnicę daną kiedyś babce Annie, że odnajdę to miejsce niezwykłe, gdzie rydze można było kosą kosić, maliny garściami rwać i smarować czarny chleb wrzosowym miodem.

Oryginał listu ciągle leży w jej książeczce do nabożeństwa. Kopię zostawiam w kościele w Wojtkowej. Wkładam ją za święty obraz. Ten tajemny schowek wymyśliłam sama. Chciałam, żeby tu pozostał. Taka też była kiedyś wola mojej babki Anny. Wierzę, że i Mikołaj jest zadowolony, bo chociaż morze nie wyschło, to jednak wrócił!
Ewa Grętkiewicz".






Autor: cg2056

2006-11-20 Pieknie dziekuje za wpis- jestem ogromnie wzroszona.Ilez bylabym dała bym mogla postawic ,, noge,, na tej wiecznie zywej ziemi , niezapomnianej , czarujacej , tajemniczej , a jednak przyciagajacej jak: jak zapach wrzosowego miodu.Ile lat jeszcze musi uplynac, by ludzie z Grąziowej , lub potomkowie tych wygnancow mimo woli , mogli zapalic swiatelko nadzieji, by mogli zasiasc wokoł jednego stolu ( niekoniecznie okraglego ) , by mogli rozmawiac , smiac sie , cieszyc oko, tymi widokami , jakie byly tylko uroczym wspomnieniem dzieciecych zabaw, dla innych zapachem wiejskiego chleba, szumem rzeki , Wiar w wiosenny deszczowy poranek?Czasami mysle, ze jest to juz nieosiagalne, a jednak dla wielu z nas samo slowo Grąziowa- jest balsamem , powoduje ze oczy nabieraja wymownego blasku, podobnego do promykow slonca - a serce? Coz serca nasze zawsze jednako , radosnie ,, bija ,, dla Grąziowej.Mysza.Nie zapominajcie o Grąziowej!!!!

Autor: mysza

2006-11-21 cg2056, mysza,
graziowa to cos niesamowitego, czuje ten powiew wiatru i ten zapach wrzosowego miodu na ogromnej pajdzie chleba ze skwarkami jak orzechy kokosowe, piszcie, piszcie, nie zapominajcie. to jest takie podniecajace, takie wielkie, prosze piszcie. bede zagladal tutaj po wiecej i wiecej, piszcie prosze piszcie. niech wasze glosy zbuza ta cisze, niech wasze wspomnienia rozpala ogniska na wzgorzach, niech sie ptaki zerwa z loskotem trzepajacych skrzydel, niech sie baranki i owieczki zjednocza w tym duchu wzajemnego uwielbienia, niech sie wrzosy pootwieraja nablask slonca i pszczoly niech zbieraja ten nektar ktory bedziemy pozniej jesc, ollleee. nie zle prawda? piszcie do myszy, prosze was piszcie ;-))

mysza: pisz po swojemu, please(!!!)

Autor: harnas

2006-11-21 Witam , Harnas.Pieknie , pieknie , ma pan dusze romantyka i poety- tak.Jakze mam rozumiec to ostatnie stwerdzenie w tym wpisie > Jakze mam pisac? Wszak inaczej nie potrafie.Rozumie mowe przodkow, lecz z przykroscia szczera przyznaje , ze pisac nie potrafie , tak jak wielu z WAS pisze.Tak mi przykro.I jak mniemam nie jest to juz dla mnie osiagalna umiejetnosc.Zazdroszcze , szczerze zazdroszcze WAM.Pozdrawiam pieknie Mysza. Nie zapominajmy o Grąziowej !!!

Autor: mysza

2006-11-22 mysza, poczynaj sia wczyty hew: http://www.lemkowyna.net/index.php?option=content&task=category§ionid=13&id=188&Itemid=65

sztob kyrylycia sia zaladowala kras i bez problemiw hladaj w menue twojeji internetowoj perehladarki (na hori) hosla [encoding] i zminy na "cyrilic windows" & you are all set, zelam uspichiw ;-))

Autor: harnas

2006-11-22 cg2056
- Ty zamistyw zworuszływyj spomyn. W odnomu momenti, jak buła zhadka o Bukowyni, to ja podumaw, że to moze rozchodytsja o jakus" inszu Hrozewu, ałe piznijsze wyjawyłos" szczo ce je cja.
Harnas
-Mysza ne pochodyt z Łemkiwszczyny, ałe wsetaky z NASZYCH LUDY.
Mysza
-pozdorowluju

Autor: mytro

2006-11-22 Mytro- czy wpis pana Harnasa jest dla mnie jaks ujmą ? Prosze przekaz mi na j.polski.Mysza.Mam dziwne mieszane uczucia.

Autor: mysza

2006-11-22 Mysza dumaju szczo ni.

Autor: mytro

2006-11-23 mytro,
ne daj sia obduryty / to polski abo jakysy inszy etnohrafy wyznaczyly kordony lemkowyny a my lemky sia czipyly tych toto kordoniw i ne dopuskajemo inszych lude do nas / dla nia kozdyj chto sia za lemka deklaruje je lemko a jak sztosy jomu brakuje to znaczyt szto sia widluczyly joho predky i treba ho na kolina pered harnasiom persze postawyty, harnas po pysku wytriskaje i uz nasz na zad, ok?

mysza ne hwaryt po naszomu lem uz dokazala szto serce maje z wlastywoi storony i lemkynia z nei ze hoho / dobre"b bulo sztob da kus poczala po naszomu hwaryty ;-))

Autor: harnas

2006-11-23 Harnas, czy twoja misja potihat za sobą szlachetny celi, czy zwykłe chuligaństwo? Ne możesz zmuszaty dakoho do bytia Lemkom na syłu, chocby po "mieczu, czy kądzieli". Sam pyszesz, ze "harnas musyt byty w zhodi sam zo sobom". Podibni mysza, kotra hladajuczy śłidił swoich didił, wykazała welyku wrażlywist i lubow do rodynnych koreni. Uważaj, sztoby ne zawesty jej zaufania, bo jak sama pysze:"harnas maje duszu romantyka i poety". Harnas, be carefull ! Pozdrawiam p. Mysze !:))))))))

Autor: wenus

2006-11-23 "harnas maje duszu romantyka i poety" (mysza)
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))

no jasne - to chamstwo, prostactwo, szowinizm, ksenofobia, liczne obsesje i prymitywizm myślenia widoczne w jego wpisach to tylko pozory - w istocie rzeczy to delikatny, mądry i wrażliwy chłopiec ;)))))))))))))))))

mysza - jak lubisz takich twardzieli to poproś - może harnaś pomacha Ci swoją ciupażką ;))

Autor: krouk

2006-11-23 I czornyj woron zakrjakaw

Autor: mytro

2006-11-23 kras wenus, a hnes dam tobi jabloko i zobaczymo szto mysza zrobyt ;-)) / tak moja misja maje na cili szlachetny cili lem harnas musyt pidperety sia chuliganskymy sztuczkamy sztob buty w zgodi z samym sobom, kapisz? / toto je lem tota odna dobra storona butia harnasem, zapraszam w statuti je i misce dlja harnasyc ;-)))

Autor: harnas

2006-11-23 Himmler też kochał dzieci!!!

Autor: ju? cienko

2006-11-23 Witam WAS- jednak dzisiaj nie mam uśmiechu na twarzy!!!!!! Na miły BÓg - co tu sie dzieje? WASZE polemiki wielce mnie zirytowały.Mam wrazenie , ze lubicie jedynie wlasne towarzystwo, a ja naiwnie sadzilam , ze to forum moze i mnie przyniesc wiele radosci .Okazuje sie jednak , ze jesli ktos nie nalezy do Łemków- to zwyczajnie nie moze byc i pisac na tym forum.hm , hm , hm .Dziwnie mi sie to kojarzy z rasizmem, zdumiewajace jest to , ze uwielbiacie sie szamotac jedynie we własnym ,, sosie ,, . z napietymi zylami , z ogniem nienawisci w oczach , z bladym licem , bez ksztyny usmiechu, bez odrobiny zrozumienia dla innych.Skoro WASZ puchar goryczy, jeszcze sie nie wylał- nie mam co tu robic.Doszło do mnie , ze w dalszym ciagu pałacie jakas dziwna i dla mnie nie pojeta nienawiscia - ale do kogo , do kogo?Skoro WAM , przeszkadzam , skoro nie jestescie w stanie zrozumiec prostego uczucia tesknoty za czyms , co kojarzy sie z ludzmi , ktorzy dawno juz odeszli z tego swiata- a zyja jedynie tak dlugo jak dlugo zyja wspomnienia- coz , jestem zmartwiona.Wszak nie musze tu pisac, nie musze byc przyczynkiem WASZYch, infantylnych polemik.Zawiodlam sie wielce.Prosze nigdy nie dzielic ludzi , li tylko na tych , ktorzy umieja pisac po Łemkowsku i tych ktorzy tej umiejetnosci nie maja.Ci pozostali , rowniez maja serca, marzenia i swiadomosc skad sie wywodza.!!!!!!Prosze wybaczyc bledy - jestem zsdenerwowana , a staram sie zachowac odrobine kultury - choc juz nie jestem taka pewna czy to zrozumiecie .MYSZA.

Autor: mysza

2006-11-23 Pani MYSZO!
Jest mi ogromnie przykro i wstyd za te bezduszne przepychanki na forum, które doprowadziły Panią do takiego stanu! Od jakiegoś czasu zabieram głos na Werchowynie, aby wchodzący na stronę, mogli się przekonać, że nie wszyscy zieją tu szowinizmem i ksenofobią. Mnie kilkakrotnie spotkały tu zniewagi, jakich miałam szczęście uniknąć w realu. Wierzę jednak, że w końcu dotrze do poniektórych "autorów", że świat nie jest taki zły. Obdarzona kilkoma epitetami, zszokowana poziomem ich kultury, nie podejmuję polemiki z niektórymi forumowiczami.
Proszę się nie zrażać. Temat przez Panią podjęty jest bardzo bliski wielu ludziom. Wielu podziela Pani miłość do Grąziowej, dlatego proszę, choć czasami tu zaglądać. Przepraszam, jeśli swoimi wpisami Panią uraziłam - serdecznie pozdrawiam :)

Autor: wenus

2006-11-23 Bardzo mi przykro, że tak potoczyły się rozmowy. Pamiętaj jednak, że masz tutaj wielu przyjaciół ...

Autor: darino

2006-11-24 niewatpliwie,
sadze ze wszyscy tu wstepujacy przejawiaja dobra wole, ze rowniez sa zainterosowanii miniona epoka a takze przejawiaja sentyment do wstepujacych tu ludzi. Jednak zdarza sie nie jednej tu osobie napisac epilog prosto od serca i co za tym idzie, niejednokrotnie kazy czytajacy to, odbiera to inaczej , wydawaloby sie jakby wbrew co autor napisasl.
Mysza jest bardzo tym poruszona. oczywiscie , zrozumiale i jest to i przezemnie. kazdy przeeciez jest inny, i kazdy tu z nas inaczej rozpatruje sprawe, tzn widzi ten obraz inaczej (chodzi mi o przeszlosc, i kazdy rowniez lubi wlasna mala polityke).
NIe mniej jednk Graziowa jest czescia przeszlosci naszych przodkow. To oni rzeczywiscie spedzili ich wiekszosc zycia a pzrede wszystkim ich lata mloldosci wlasnie na tej ziemi. "Graziowa jednak pamietamy o tobie"
My wszyscy pochodzimy z jakiegos miejsca, lecz mysle, wazne jest, ze pamietamy, i rowniez kochamy to co bliskie naszemu sercu. Ponaddto pamietajmy, ze jestemy ludzmi, i posiadamy piekny dar milosci do blizniego. NIe zmienimy histori, lecz jedynie mozemy ja stworzyc jako nasza nowa- dbajmy o dobre imie tego. Take care of your self.

Autor: cg2056

2006-11-24 "prosze nigdy nie dzielic ludzi , li tylko na tych , ktorzy umieja pisac po Łemkowsku i tych ktorzy tej umiejetnosci nie maja.Ci pozostali , rowniez maja serca, marzenia i swiadomosc skad sie wywodza.!!!!!!"

i tak to je, bulo i bude z babamy / ja dal jabloko wenus i mysza sia rozserdyla a treba bulo daty heri i chotia panuwalbym se w azji

Autor: harnas

2006-11-24 Twij brak wrazlywosty harnase i zarozumiłist je nemożlywa do zaakceptuwania. Ranyt duże osib, bez wzhladu na płot. Wstydżu sia za Twij wpys - gruboskórność totalna! Za koho sia uważasz? Jak jes harnas to ne odberaj jabłok żinkom, bo określinia "baba", kotroj uzywasz ne pasuje do p. Myszy, a i ja sobi ne życzu! Odberaj bohatym, a rozdawaj bidnym! Jak na razi, twoje zachowania prypomynat tanec pianoho medwedia....

Autor: wenus

2006-11-24 Czy to jest ważne, że ktoś pisze po polsku? Ważne jest to jaką ma duszę i miłość do korzeni,ojców i pradziadów Do tej wspanialej przyrody - po tym poznaje się cechy człowieka. Ktoś zaczyna dorzucać dziekciu do przepysznego miodu. Znam ludzi wysiedlonych z Grąziowej, odwiedziłem również tą miejscowość. Nie psujcie tego wspaniałego forum. Pani Myszo nie przejmuj się, pisz dalej - ja tu zagądam.

Na wse dobre

Autor: LemkoF

2006-11-24 MYSZA proszu pysaty dalsze, znaj że ne wsi tu je łemkamy, np, Darino nym ne jest, a czy nadsjanka(dołynjanka), bojkynja czy insza ukrajinka, abo polka to nema znaczenja, ważlywe tilki czy dobra ludyna czy pohana. a Ty tu zdajetsja Najlipsza. Na żal kilkoch worohiw chocze znyszczyty naszu Werchowynu nawit w interneti i zachodjat ony i na Twoju Graziowu, o innych temach na forum to aż szkoda howoryty, jak zneważujut nas, nasz narid, derżawu i czasto tilki prowokujut.

Autor: mytro

2006-11-29 HM, hm, hm, -A jednak coś mnie tu do WAS ,, ciągnie ,,.Pieknie dziekuje za pocieszajace wpisy .Czyzby były oznaka sympati i przyjacielskiego nastawienia do stronki o Graziowej ? .Bardzo dziekuje .Obiecuje , ze przemysle sprawe i jak mi sie zdaje pewnie pojawie sie znowu .Prosze jedynie zagladac , pamietac o Graziowej, oraz zachowac mnie w swej pamieci.Pozdrawiam ciepło i serdecznie ufajac , ze stronka nie zginie.MYSZA.

Autor: mysza

2006-11-29 Ogromnie mi ulżyło, że się Pani odezwała. Serdecznie pozdrawiam! :))))))))

Autor: wenus

2006-11-30 o mysza, myszka, myszenka, myszunia, myszuniuchna (!!!)

tak nam tebe hew brakowalo, zahladaj mysiaczku i pysz do nas wszytkych o graziowej (!!!)

Hrej slunecko, hrej,
hrej slunecko, hrej,
hrej slunecko, hrej,
kolo udelej!

Vyjdi,vyjdi slunko,
za makove zrnko,
když nevyjdeš ja vyjdu,
dojdu na te k zavyjdu,

Hrej slunecko, hrej,
hrej slunecko, hrej,
hrej slunecko, hrej,
hory, doly krej!

Autor: harnas

2006-11-30 Wenus - po twoich postach widać, że wpisy pojawiające się na forum starasz się nie dzielić na polskie i ukraińskie ale na takie, które uważasz za mądre oraz takie, które uważasz za głupie - bez różnicowania narodowościowego - to postawa niezbyt często tutaj spotykana i godna szacunku :)))



p.s. harnaś - jakiego to świństwa znowu się najarałeś, że masz takie objawy ? ;)))

Autor: krouk

2006-11-30 opon sie najaralem, opon baranie

ty naprawde jeszcze wierzysz w jakis poziom na tym forum / hej a moze niech zmienia werchowyna.pl na werchowyna.edu i bedziesz sie mogl tutaj habilitowac i zostaniesz adjunktem albo docentem.

Autor: harnas

2006-11-30 "....opon sie najaralem......" (harnas)

Tak też myślałem - baranie ;)))))

Autor: krouk

2006-11-30 Ze względu na szacunek do autorki tematu "Grąziowa", chociaż tutaj, zachowajcie odrobinę kultury!...

Autor: wenus

2006-11-30 koruk baranie,
a no wlasnie, Νενίκηκά σε Σολομών (!!!) i nic na to nie poradzisz.

Autor: harnas

2006-11-30 harnas nie udawaj greka, i tak wiadomo że kulturę masz "lipną" z dodatkiem smereka :)

Autor: smurf

2006-11-30 MYSZA pozdorowluju Tebe!

Autor: mytro

2006-12-01 mytro!, a ty kto kot :)

Autor: smurf

2006-12-11 A jednak o mnie zapomnieliscie- jednak .Kłamiam sie pięknie , MYSZA.

Autor: mysza

2006-12-11 Pozdrawiam serdecznie i proszę tak dalej trzymać - nie zapominać o Grąziowej!:)))))

Autor: wenus

2006-12-22 Witam przedświątecznie!
Czy wiatr przywiał już na Pomorze zapach jodeł spod bezkresnej Grąziowej? Czy w Pani domu roznosi się woń gałęzi świerkowych i zapach świątecznego piernika?
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę p. Myszo oraz wszystkim bywalcom FORUM, obchodzącym Je według kalendarza gregoriańskiego, niepowtarzalnej atmosfery, pogody ducha oraz wszystkiego naj.., naj..., naj...

Autor: wenus
  godz.20:31:59

2006-12-22 Wenus- Pieknie dziekuje za zyczenia świąteczne.W moim domu lat dzieciecych obchodzono i tzw.polskie świeta i te ,, NASZE.Jednak jak pamiętam atmosfera ,, nszych ,, świat wydawała mi sie zawsze taka wyjatkowa , owiana dziwna tajemnica- jakby miało sie wydarzyc cos niezwykłego , cos czego nigdy zobaczyc nie mozna było - a jednak to cos tkwi we mnie przez całe lata - i choc dziadkow juz dawno nie ma , na tym ziemskim( acz pieknym ) padole- to czuje ich obecnosc .Moze to zwykła miłosc ludzka , moze to jedynie wspomnienia , moze to najogolniej ujmujac tesknota wieczna , coz moze i jedno i drugie.Ciezko mi napisac cos o Grąziowej - bo znam ja jedynie z opowiesci i wspomnien moich dziadkow- jednak zdaje sobie sprawe , ze zapach lasow pielegnowanych rekami tych wszystkich ludzi , ktorzy wyjezdzajac płakali patrzac na umilowane pagorki porosniete lasem , ze mniemam , jestem przekonana , ze zpach to jedyny , ze szum drzew silny , ze nurt rzeki Wiar opowiada nam wszystkim całe zycie z tamtych lat- dziwnie poplątanych lat.oooooooooooooooooo.Zaczynam miec chandre- bo sie rozklejam ha.Pieknych świat , rodzinnych świat , radosnych i zdrowych świat- poczekajmy , poczekajmy jednak na te własciwe, te uroczyste, te ktore pachna , ktore sie pamieta całe zycie , na te , na ktore czekaja najstarsi z nas.To wlasnie tym ludziom zawdzieczamy( my młodsi) , ze tak jak ja czekamy , czekamy , az wszyscy podniosa z duma głowy - kultywujac własne obyczaje , własna mowe, własna cerkiew- jednoczmy sie - oto przesłanie świateczne i noworoczne .Badzmy RAZEM - bo tylko tak mozna ocalic od zapomnienia , ocalic przeszłosc- zbudowac mocny fundament .Jak zawsze pieknie sie kłaniam Mysza.Prosze wybaczyc błędy.

Autor: mysza
  godz.21:14:03

2006-12-22 Tak pięknie napisane, że nie mogę nie odpisać!:)
Czasami zastanawiam się, czy tajemnica tej tęsknoty nie tkwi w naszych genach?
Wsie moich dziadków ze strony obydwojga rodziców nie zostały zniszczone, a dom w którym urodziła się moja mama, stoi w dobrym stanie. Dziadkom zawdzięczam przekazanie miłości do tych pięknych miejsc. W zderzeniu z rzeczywistością, przerosły moje wyobrażenie. Może to genius loci? Chwilami wydawało mi się, że wcześniej tam byłam, ale ogólnie - zapierało dech w piersiach!
Z kolei Wigilie mojego dzieciństwa w domu dziadków miały posmak wielkiej tajemnicy tego Świętego Wieczoru, bo tak dziadkowie nazywali ten szczególny Wieczór w roku. Przy suto usłanym sianem stole, zasiadało i siedemnaście osób. Pamiętam kolędę Boh Predwicznyj pięknym, mocnym tenorem śpiewaną przez mojego ukochanego dziadka. Rodzinne muzykowanie ze skrzypcami i wiolonczelą w tle. I byli też kolędnicy. Tak, tak - prawdziwi Cyganie, kiedyś mieszkający na Łemkowszczyźnie. Żal, że to se ne wrati! Pozdrawiam serdecznie

Autor: wenus
  godz.22:13:08

2006-12-24 „Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel...”

Owocnych refleksji nad faktem, Że Bóg stał się człowiekiem,
Odtąd zawsze jest z nami. Jest z nami, gdy się cieszymy i płaczemy, Gdy pracujemy i odpoczywamy Ii nawet wtedy, gdy grzeszymy... !
Jak obyczaj stary głosi Według ojców naszych wiary, Pragnę złożyć Wam życzenia W dniu Bożego Narodzenia. Niech ta gwiazdka betlejemska, Która świeci dziś o zmroku, Doprowadzi Was szczęśliwie Do spotkania w Nowym Roku.
Piękna jest radość w Święta, Ciepłe są myśli o bliskich,
Niech pokój, miłość i szczęście Otoczy dzisiaj nas wszystkich.

Białych myśli, lekkich jak puch, niech Anioł przywieje z nieba,
otworzy skrzydłem nadziei, i niech kolędę zaśpiewa, bo dzisiaj jest piękny dzień, wszystko się rodzi na nowo, więc w blasku tajemnych świąt, zyjmy zdrowo i kolorowo.

Samych dobrych myśli, jakie ja mam o Was - na Święta i Nowy Rok. Wiary w dobro i przekonania, że jeśli tego zechcemy, Święta zmienią nas na lepsze. Dbajmy o dobre imie nasze, pielegnujmy prawdziwa historie. Kompromis jest podpora naszej egzystencji.
Ile kamyczkow na brzegu wody tyle characterow ludzkich , i kazdy z nas jest inny. Wiemy ze historii nie zmienimy lecz mozemy uniknac to co mialo juz miejsce. Glob ziemski jest wystarczajacy dla nas kazdego - naprawde wystarczy nam tego miejsca i dla kazdego z nas z osobna, to zostalo juz wczesniej dla nas stworzone. NIkt z nas nie zyje wiecznie.
Ni e zapominajmy ze wszyscy jestesmy tacy sami - jestesmy ludzmi. A tearz usmiechnij sie i doloz wlasna czastke to prawidlowego rozwoju sutuacji.
WESOLYCH RADOSNYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA.

Autor: cg2056
  godz.08:00:43

2006-12-31 Na wszystkie dni Nowego Roku
Życzę kazdej tu wstepujacej osobie wiary w sercu i światła w mroku. Aby jednym krokiem moc pokonywac przeszkody a w sercu moc czuc sie radosnym i wiecznie mlodym.

Nowy Rok - to dobra okazja do tego, by się zmienic (przynajmniej ulepszyc). NIech to dzieki wlasnie TOBIE swiat staje sie wspanialszy (tak jak zyczysz tego sobie).
Szanowac blizniego wcale nie jest takie trudne, wcale nie. Oznacza to jednak zeby zyc samemu w zgodzie ze soba, i wierzyc w dobra sprawe.
Graziowa to nie tylko Graziowa lecz to oznacza nas wszystkich tu obecnych i prowadzacych nasza polemike na nasze wzgledne oraz wlasne zaopatrywania. Wierze, ze My wszyscy pragniemy dobrego i sprawiedliwego swiata (czyz nie?) Otoz jesli pragniemy zadac i domagac sie czegos od innych - sprobujmy dac cos najpierw od siebie, cos malego, nieduzego. Zycze sobie rowniez tego. Ja takze jestem wlasnym Syzyfem i probuje, Probuje byc dobra rzetelna osoba.
Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku 2007
i szampańskiego sylwestra życze Wam.

Autor: cg2056
  godz.07:50:40

2007-01-06 Najwyzszy czas na życzenia świateczne.Wszak nie moze mnie zabraknac w taki dzien na wlasnej stronce.Dla WAS wszystkich , ktorzy tu zagladacie i dla wielu innych , ktorzy nie odnalezli jeszcze naszego forum , pieknych , uroczych , zdrowych Świat.Obysmy zawsz4e mogli sie tu odnalesc, dzielic sie opiniami nawet tymi zgryzliwymi czasami - ale jednak.Bysmy zapomnieli urazy z dawnych lat , a pamietali jedynie gdzie jest nasza ziemia , gdzie rosna lasy sadzone i pielegnowane rekami ojcow naszych .gdzie jest najblizej do Boga.Pamietajcie o Graziowej - wszak wszystko jest mozliwe, i mozliwym bowiem jest , ze ktos tam powroci .Z szacunkiem Mysza.Świętujmy.

Autor: mysza
  godz.15:11:09

2007-01-07 Grąziowa ciągle istnieje, jest takie miejsce ...

Autor: darino
  godz.23:23:47

2007-01-07 To dobrze że Grąziowa istnieje nie tylko jako napis na mapie , tablica przy drodze i zdziczałe drzewa.
To miejsce można pokazać palcem na mapie i na ziemi i można wrócić , już można...
Po wioskach na Wołyniu w których od pokoleń mieszkali Polacy nie pozostał nawet ślad fundamentów , nawet drzewa które sadzili nie ocalały...

"...stiep , da stiep krugom..." , albo pola

Autor: jarema
  godz.23:58:01

2007-01-08 jarema,

napisalem te slowa niespelna 2 minuty temu w temacie "zlote usta....":

zadowolony jestem JA ze wyleczylem ciebie z twojej obsesyi (mam nadzieje) bo juz nie piszesz tutaj i teraz o tych sprawach, no wiesz o tych slynnych sprawach.

jezeli sie taka koniunktura utrzyma to zaczniemy w koncu dyskutowac tu o terazniejszosci i przyziemnosci (ty i ja) i moze nawet zostaniemy przyjaciolmi i bedziesz mial okazje poznac mnie od tej lepszej strony ;-)

I TAKA KICHA, ZNOWU ZACZOLES BRONOWAC / MUSISZ Z TYM ISC DO SADU (mam na mysli urzad sondu, kapisz? nie sad wysznewyj) / BRAKUJE CI ODWAGI CZY PENIAZI (???)

Autor: harnas
  godz.02:15:45

2007-01-08 Mysza,
takie to smutne ze ludzie jak pani dobrej intencji musza podjac taka wlasnie decyzje. Jakkolwiek, wierze ze ta decyzja nie jest ostateczna lecz tylko chwilowa reakcja i pania powroci na to forum.
Nikt zapewne tutaj nie mial zamierzonej intencji aby musiala pani tak myslec wiec prosze o analize tego i smialo prosze nadal wyrazac glosno swoje mysli. Wierze ze bedzie pani mile odbierana.

Autor: cg2056
  godz.05:05:49

2007-01-08 Harnaś , z pełnym przekonaniem muszę to przyznać :
JESTEŚ ELOKWENTNY !!
I to by było na tyle ! -
Dyskusja z tobą to jak młócenie plew.

Autor: jarema
  godz.18:48:30

2007-01-08 jarema,

ja tez odnosze takie wrazenie bo sie ciebie pytam juz chyba 34-ty raz ile peniazi ci brakuje na zalozenie sprawy i osadzenie tych zaprzeszlych spraw a ty albo nie masz zielonego pojecia ile taki proces kosztuje, albo sie wstydzisz wymienic jakos konkretna sume, albo jestes tepy ², albo sie poprostu wyglupiasz, albo wiesz ze sie juz osmieszyles do ³ i starasz sie jakos odzyskac twaz.

napisz w koncu ile ci brakuje (!!!!) / jestem pewien ze cos sie da zrobic z tym, jakos pomozemy XOXOXO

Autor: harnas
  godz.20:16:45

2007-01-08 Harnaś zdecydowanie polecam, ci szklankę oleju rycynowego

a) jesteś jakiś spięty , więc cię rozluźni

b) działa na poty , bo pobiegasz aż się spocisz

c) odmładza , bo robisz pod siebie jak niemowlę, albo biegasz jak szesnastolatek.

d) pomaga na katar ! Nie wierzysz ? : to zażyj i spróbuj kichnąć...

e) A jak podnosi intelekt ! : drugi raz tego nie zrobisz ,
a okrzyk : "rycyna !!" działa jak niezawodny hamulec.


Autor: jarema
  godz.20:42:45

2007-01-08 jarema, oj jarema, oj ta joj jarema:

ja mam dla ciebie inna propozycje, napij sie mleka od swojej mamy jezeli jeszcze zyje / mleko matki jest znakomitym srodkiem w zwalczaniu tzw. choroby sierocej na ktora jestem pewien cierpisz od czasu jak sie nasluchales i naczytales o tych zaprzeszlych sprawach jakie mialy miejsce na walyniu.

prawdopodobnie piersi juz jej wyschly ale (i tu dziekuje za przybronowanie rycyny do naszych rozwazan) lisc racznika zdaje sie pomagac w takich przypadkach:

"[...] Liście także znalazły zastosowanie medyczne. Rzekomo okładanie dużymi liśćmi rącznika piersi kobiet znacznie wzmaga produkcję mleka. Może ze względu na kształt liści przypominający dłonie i samą nazwę [...]"

no well, jezeli nie pomoze to moze uda sie mi przegonic ciebie z tego forum:

"[...] Toksyczność rącznika spostrzegły nawet muchy - rzekomo jedna doniczka z rącznikiem w domu przepędza skutecznie muchy z całego domu [...]"

ALE UWAZAJ / ZANIM ZACZNIESZ EXPERYMENTOWAC, PRZECZYTAJ(!!!) / rycyna to jedna z najbardziej trujących substancji pochodzenia roślinnego znajdująca się w nasionach rącznika ;-)))))))

http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C4%85cznik_pospolity

XOXOXOXOXO


Autor: harnas
  godz.21:49:45

2007-01-08 Doścć ! , mysza ma rację , dość !!
Nie można sie z gównem boksowa !
To znaczy można , ale ani to splendor ani przyjemność

Autor: jarema
  godz.22:27:25

2007-01-08 ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

dziekuje za zrozumienie i wyrozumialosc / wiedzialem ze mleko pomoze ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Autor: harnas
  godz.23:07:16

2007-01-09 Fragmenty ksiazki Filipa Adwenta

http://translate.google.com/translate?hl=en&sl=de&u=http://hometown.aol.de/w290650/adwent202a.html&sa=X&oi=translate&resnum=7&ct=result&prev=/search%3Fq%3DGraziowa%2Bludnosc%26hl%3Den%26lr%3D

Adwentahttp://hometown.aol.de/w290650/adwent205.html

Ksiazka Filipa Adwenta zdazyla ukazac sie w sama pore, jeszcze przed referendum. Jej autor spedzil swa mlodosc w Strasburgu i bedac swietnym znawca warunków polskich i zachodnioeuropejskich, strona po stronie przedstawia, jak Polska na przedpolu przystapienia do Unii rzucona zostala na kolana i jak za sprawa planowanej integracji ma odebrac cios ostateczny.
Czytelnikowi zapiera dech w piersiach ilosc detali, które autor zebral w tym kompendium ponizenia i wyzyskiwania Polski.
Jest to ksiazka, która powinna znalezc sie w reku kazdego, kto szuka informacji; sa w niej opisane rzeczy wrecz nieprawdopodobne, ale niestety prawdziwe, które dzieja sie w Polsce w zwiazku z planowanym przystapieniem do Unii Europejskiej.

Zabronmy wyprzedazy ziemi cudzoziemcom!
"Cudzoziemcy kupuja ziemie w calej Polsce, nie tylko na Ziemiach Odzyskanych. Gdyby mial kto tego watpliwosci, rozwiazac powinny dwa przyklady, przedstawione juz w mojej ksiazce “Wyprzedaz polskiej ziemi”. Pochodza z regionalnej prasy rzeszowskiej z lat 1994 i 1995".(...)

"Artykul mówi dalej, CPU pan Kieldanowicz - kierowca i stróz mercedesa - chce zalozyc wzorcowe gospodarstwa rolne well poziomie gospodarczym EEC i CPU never interesuje go zadna forma dzierzawy ziemi, jedynie kupno. Wszystkie tereny, które zamierza nabyc nalezaly DO Panstwowych Gospodarstw Rolnych i znajduja it w miejscowosciach: Leszczawa Dolna i Górna, Leszczawka, Kuzmina, Roztoka, Lodzinka Dolna i Górna, Wola Korzeniecka, Malawa, Dobrzanka, Brzezawa, Lipa, Jawornik Ruski, Borowica, Zohatyn, Leszczawy, Sopotnik, GRAZIOWA, Kwaszenina, Nowosielce Kozickie, Krajna, Kalwaria Paclawska i Paportno (dalej chyba never mogliby it posunac; polowa wsi Paportno lezy po drugiej stronie ukrainskiej granicy)"

Podejrzewam ze wiekszosc czytelnikow jest oswojona z tematem lecz mozliwe ze zapoznajac sie z opinia innych mozna dostrzec inne kulisy rzeczywistosci.

Autor: cg2056
  godz.02:53:18

2007-01-09 A to bestia - całą gminę chciał mi wykupić :))))

Autor: darino
  godz.02:57:31

2007-01-09 Kupil by wsie,ale pieniadze gdzie.

Autor: LemkoF
  godz.14:07:30

2007-01-10 Mysza djakuju za Rizdwjani pobażannja.
Oczikujemo TEBE na tij storinci.

Autor: mytro
  godz.23:41:25

2007-01-13
Rzeczywiscie ziemia kiedys nalezaca do naszych przodkow jest do nabycia. Prosze to samemmu sprawdzic.
http://ustrzyki-dolne.pl/oferta_inw/inf/kierunki.htm

Gmina Ustrzyki Dokne:
....istnieje możliwość indywidualnego negocjowania ulg lub umorzenia podatków lokalnych.

Inwestorzy uzyskają pomoc w Urzędzie Gminy i Miasta Ustrzyki Dolne oraz w Starostwie Powiatu Ustrzyki Dolne,
Inwestorzy mogą skorzystać z pomocy firm doradczych i innych instytucji, jak np:
Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. 39-959 RZESZÓW
ul. Szopena 51 (48-17) 852-06-00
Agencja Rozwoju Regionalnego "KARPATY" S.A. 38-400 KROSNO ul. Kazimierza Pużaka 49 (48-13) 436-86-42

oto kilka ofert:
http://ustrzyki-dolne.pl/oferta_inw/inf/oferty.htm

JAMNA GÓRNA Oferta - działka niezabudowana - Jamna Górna, działka położona przy drodze biegnącej w kierunku miejscowości Trójca, w dolinie Łomniki, w odległości około 1800 mb od Ośodka Wypoczynkowego "Arłamów" -zobacz więcej +zdjecia

Krościenko Oferta 4 - działka niezabudowana, używana w chwili obecnej rolniczo - Krościenko, działka położona w dolinie Stebnika, przylega bezpośrednio do drogi krościenko - Bandrów

ŁODYNA Oferta 11 - działka zabudowana, po byłym Przedsiębiorstwie "Las" - Łodyna, na początku wsi od strony Brzegów Dolnych, przy drodze głównej Brzegi Dolne - Wańkowa
Cena Około 75 tys. zł -zobacz więcej +zdjecia
itd, itp


Autor: cg2056
  godz.22:08:33

2007-01-21 cg2056 witaj jestem twoim imiennikem o takim samym nazwisku a miszkam na Mazurach,już wiiesz o kogo chodzi-jesteśmy rodziną.Dawno nie zaglądałem na to forum z braku czasui. Jakież jest moje żdziwienie że ty mieszkając w USA piszesz na tym forum.Instynkt mnie nie mylił przeczuwałem taką sytuącję że mogę kogoś tutaj znaleść ze znajomych a może i kogoś z rodziny.Dzisiaj siadając przy kompurerze,mając trochę czasu pomyślałem, że poczytam na temat wsi mego ojca Józefa a tu nagłe otkrycie Ty piszesz.Ja już pisałem na tym forum jako Eugeniusz ale jak wspomniałem z braku czasu przestałem.Do Grąziowej wybierzemy się latem prawdopodobnie zHeńkiem,Marianem i ojcem jak mu zdrowie pozwoli.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i twoją rodznę.

Autor: Eugeniusz
  godz.12:31:50

2007-01-23 NIe zapomnielismy o Graziowej!!!
Jak to mile znow powrocic w czas przeszly, w czas naszych przodkow. Cos w tym jest, ze sie moze wlasnie przez nich moglismy tu wlasnie spotkac.
Witaj Eugeniusz! czekam na e-mail. Mysza, nie zapmialem rowniez o Tobie i dzieki ci za postawe oraz pieknosc i walory tego co piszesz. Mozliwe ze czas i inne okolicznosci pozwola i mi pojechac w strony naszych przodkow ktorzy zyli na swojej rodzinnej ziemi pieknym codzinnym dniem, nie przewidujac co ich czeka z nastaniem "Akcji Wisla". Graziowa to nie tylko jedna miejscowosc lecz cala piekna kraina pieknych miejsc, okolic to sa wspomnienia (choc obecnie tylko w myslach) zyjacej histori, ktorej nikt nie zmieni i niestety nie przywroci - to my.
Ludzie poszukuja sie wciaz nawzajem (jest to radosne), np wyjatek :

15.11.2006, 02:59 http://rzecz-pospolita.com/ks/w2006-2.php

" Witam! Poszukuję wszelkich informacji na temat rodziny Garbowskich i Lechów pochodzących z Ukrainy z Budek Borowskich i Rudni Lwa oraz okolic. Ineresują mnie nazwiska: GARBOWSKI, LECH, FABOR, SKOBELSKI, GALICKI.
Szczególnie zależy mi na potomkach Filomeny, Teofili i Antoniny z domu Lech, córki Frnciszka i Augusty oraz na lini Feliksa i Wincentego Garbowskich synów Tomasza i Michaliny.
Poszukuję również wszelkich informacji na temat wiosek BUDKI BOROWSKIE I RUDNIA LWA. Proszę o kontakt osoby, które wiedzą coś na temat rodziny OSZURKÓW pochodzących z LIDY ( Białoruś). draco_81@poczt.onet.pl gg 5136257 te.508577799
Aleksadra Garbowska ".

Zajrzyj na te strone i Ty, a moze kogos tu spotkasz, a moze ktos cie poszukuje? Pozdrawiam.

http://rzecz-pospolita.com/ks/w2006-2.php


Autor: cg2056
  godz.03:54:45

2007-01-27 Może chtos" znaje, czy otec" Mychajło Zaworotjuk, jakyj buw administratorom hroz"ows"koji parochiji w rokach 1934-37 i wid 1937 parochom w Mołodyczi(pow. Jarosław) i otec" Zaworotjuk jakyj duszpastyrjuwaw w Żohatyni bilja Birczy(NS 15/2002) i buw w 1941 roci straczenyj rosijanamy w Dobromli to cja sama osoba?

Autor: mytro
  godz.18:52:10

2007-04-29 Nie zapominajcie o wysiedlonych z Grąziowej , nie zapominajcie .Pozdrawiam Mysza.

Autor: mysza
  godz.21:19:45

2007-05-07 Państwo Teresa i Józef Maczyszynowie witają mnie serdecznymi uśmiechami. Rozbrzmiewają pospiesznie wypowiadane słowa, z charakterystycznym wschodnim akcentem. Są pogodni, życzliwi, nie wyglądają na osoby, których udziałem było wiele trudnych doświadczeń.

W wieku piętnastu lat przyjechałem do Bruku ze wsi Grąziowa, powiat Ustrzyki Dolne - tak pan Józef rozpoczyna opowieść o swoich losach. Staje się ona uniwersalną, podobną do losów wielu ukraińskich rodzin, które w wyniku akcji "Wisła" przesiedlono z południowo-wschodniej części Polski na Powiśle.

- Do naszej wsi przyszli rano - kontynuuje. - Zrobili zebranie i powiedzieli, że mamy dwie godziny na opuszczenie domów. Ludzie zabierali ze sobą garnki, jedzenie, pierzyny. Te rzeczy, które wydawały się najpotrzebniejsze. Następnie trafiliśmy do Olszanicy, gdzie był punkt zbiorczy.

- Tydzień spaliśmy pod gołym niebem - wtrąca pani Teresa.

Następnie rozpoczęła się trudna podróż w nieznane. Oboje dokładnie pamiętają datę 27 maja 1947 r., która stała się datą inicjującą nowe rozdziały ich życia. Wtedy to pociąg towarowy, którym jechali, zatrzymał się na sztumskiej stacji kolejowej. Ponad pięćdziesiąt rodzin trafiło do gminy Dzierzgoń. Przybyłą wówczas ludność osiedlono m.in. w Bruku, Budziszu, Nowcu, Poliksach, Dzierzgoniu, Bągarcie.

Na pytanie dotyczące poczucia bezpieczeństwa i relacji z miejscową ludnością bezpośrednio po przesiedleniu odpowiadają jednogłośnie: strach. Był to strach obustronny. Bali się Ukraińcy, bali się i Polacy. Jeden sąsiad z Jasnej spał z siekierą przy łóżku. A z Dzierzgonia co jakiś czas przyjeżdżała milicja. Sprawdzali, czy Ukraińcy nie próbują zrzeszać się w organizacje mogące zagrażać istniejącemu porządkowi. - Ludzie mówili, że "banderowcy przyjechali", że jesteśmy niebezpieczni.

Negatywne relacje stopniowo ustępowały, powoli budowano wspólne więzi. W miarę jak ludzie poznawali się, mijał strach, rosło zaufanie. Ukraińcy i Polacy oswajali się z nową sytuacją i zaczynali razem egzystować.

Do 1956 roku ludność obrządku greckokatolickiego nie mogła oficjalnie praktykować tradycyjnej liturgii. - Ludzie tęsknili za kościołem - mówią Maczyszynowie. - Chodziliśmy na nabożeństwa razem z rzymokatolikami.

Po październikowej odwilży ludność ukraińska zamieszkująca tereny Dzierzgonia i okolic żywo zareagowała na możliwość kultywowania tradycji wyznaniowych. Wówczas do domu Michała i Anny Markowiczów przybył o. B. Hrynyk, ówczesny proboszcz pierwszej greckokatolickiej parafii na Żuławach - we wsi Cyganek. Od tego momentu rozpoczęto starania o utworzenie parafii w Dzierzgoniu.

- Pierwszą mszę mieliśmy na Boże Narodzenie 1957 roku - pan Józef zamyśla się na chwilę. - Przyszło na nią wielu ludzi, obok Ukraińców także z ciekawości Polacy. Było wiele obiekcji, ludzie byli nieufni, zaczęli protestować… Dopiero, kiedy do Dzierzgonia przybył ksiądz Charchalis, Polacy się przekonali. To był dobry ksiądz, wspaniały spowiednik.

Od tamtych wydarzeń dzieli nas pięćdziesiąt lat. Cerkiew pw. Zesłania Ducha Świętego w Dzierzgoniu na stałe wrosła w krajobraz i świadomość mieszkańców miasta. Przybywają do niej nie tylko grekokatolicy, ale i mieszane polsko-ukraińskie małżeństwa, pielęgnujące tradycję obu obrządków.

- Zdarza się, że na mszach jest wielu Polaków - mówi pani Teresa. - Wtedy ksiądz część kazania wygłasza po polsku.

MARTA CZAPLIŃSKA - Dziennik Bałtycki
http://hel.naszemiasto.wp.pl/wydarzenia/724723.html

Autor: mytro
  godz.22:11:43

2007-05-12 Witam pieknie.Mytro dziekuje za wpis, zwlaszcza, ze znam te opowiesci , a ksiedza CHarchalisa znałam osobiscie ..Mam nadzieje , ze jest to odpowiednia chwila i miejsce na forum , by wiele innych osob moglo powspominac,piszcie , nie zapominajcie , dajcie mozliwosc i innym by sobie mogli powspominac.pieknie sie klaniam i pozdrawiam.Mysza.

Autor: mysza
  godz.13:57:20

2007-05-20 Co do księdza Zaworotiuka.
W szematyźmie Błażejowskiego czytam, że w latach 1925-34 był proboszczem w Jaworniku Ruskim (w Żohatynie była cerkiew filialna), a w latach 1934-37 administratorem parafii w Grąziowej. Nic więcej nie znalazłem.

Autor: darino
  godz.11:25:41

2007-05-22 Szukaj a znajdziesz.....

130. Poszukuję rodziny Markowicz i Michnicz, która po wojnie ropierzchła się z miejscowości GRĄZIOWA w przemyskim.
x.Daniel
http://www.swrodzina.org
Elbląg, 2006-05-17 14:05:28

http://ksiegi.emix.net.pl/wyswietl.php?user=vandan

Autor: cg2056
  godz.01:33:39

2007-05-22

PKS Connex Sanok" Sp.z.o.o Rozklad Odjazdow autobusow
GRAZIOWA

Kierunek KUZMINA przez Graziowa: 14:01,
Ustzryki Dolne przez Graziowa: 07:17; 14:07
Przemysl: 8:45; 11:35; 17:15

itp. zajrzyj ponizej

http://www.lesko.home.pl/pks/graziowa.pdf
lub tutaj: http://www.lesko.pl/pl/dokumenty/autobusy

Autor: cg2056
  godz.01:36:29

2007-05-25 Hej, Mysza !!!
Ktoś bardzo pragnie się z Tobą skontaktować !!!
Podaję mail: jaga@turczynski.pl .
Pozdrawiam !

Autor: darino
  godz.13:00:46

2007-05-25 Darinku- pozdrawiam , jak dawniej z usmiechem.Nie wiem jednak o co chodzi, potrzebuje nr.gg w tej sprawie .Prosze zagladac na strone o Graziowej , nie ukrywam ze jestem zdumiona faktem WASZego milczenia .

Autor: mysza
  godz.16:07:52

2007-07-13 В о й т к о в а, 14 липня 2007
Запрошуємо колишніх мешканців Войткової і Войтківки (а також інших довколишніх сіл) 14 липня 2007 р., год. 1100, відвідати рідні села та помолитися на гробах своїх предків і повстанців, які загинули в лісах Юречкової. Опісля молитви – зустріч при вогнищі. За додатковою інформацією просимо дзвонити: 016 6751181 – Марія Чорна (Перемишль) 094 3168837 –Мирон Керкош (Жидово к. Кошаліна
http://nslowo.free.ngo.pl/zaproshujut/index_1024.htm

Autor: mytro
  godz.23:42:22

2007-09-06 Film "Parki Krajobrazowe Pogórza Karpackiego"- w n"omu takoż o rajoni koło Hroz"owoji.
http://ww6.tvp.pl/7668,20070824547102.strona

Autor: mytro
  godz.00:06:57

2007-12-01
Wpisy pamięci wysiedlonych w akcji „Wisła” ( tazke Graziowa)

http://www.cerkiew.net.pl/index.php?glowna=ksiega_akcja_wisla




Autor: cg2056
  godz.20:13:43

2008-01-06 I jak przystało na NASZE święta- sniegu naniosło, nawiało, i jest ok.Życze wszystkim , ktorzy jak mniemam sa juz po kolacji wigilijnej i pojedli juz i kapusty z grochem , i kuti, i rybki i wielu innych smakołykow z barszczykiem na czele, zycze pieknych Świąt, jednosci i radosci rodzinnej.Oby myśl młodosci ,( ktora nigdy sie nie starzeje) przeniosła wielu z WAS do DOMU- a wspomnien czar dodawał uroku dniom Świątecznym.Kłaniam sie jak zawsze pieknie MYSZA.Pamiętajcie o mnie i o Grąziowej.

Autor: mysza
  godz.20:29:41

2008-01-06 Na Kresach południowo wschodnich , w tym barwnym i bogatym tyglu wielonarodowym w świadomości tam mieszkających istniało przekonanie , że wszyscy jesteśmy Jednego Boga , a być może jednych , wspólnych korzeni.

Ta świadomość szczególnie mocno dawała o sobie znać w Święta Bożego Narodzenia rodząc potrzebę wzajemnego odwiedzania się katolików , grekokatolików i prawosławnych wyznawców i składania sobie szczerych życzeń

Obyczajem moich przodków, którzy składając rewizyty swoim grekokatolickim i prawosławnym sąsiadom w ich Święta Bożego Narodzenia z głębi serca życzę Wam by za przyczyną Bożej Dzieciny spełniły się wasze pragnienia , a radość i dostatek gościły w Waszych rodzinach , domach i w Waszych sercach

Pozdrawiam i ślę najlepsze życzenia do tych z którymi się zgadzałem , ale szczególnie ślę je do tych którzy byli i są odmiennego zdania prosząc by przynajmniej na Ten Czas zapomnieli o urazach.

http://uk.youtube.com/watch?v=74pyf94pdFE&feature=related

Autor: jarema
  godz.22:59:59

2008-01-10 MYSZA witaju i djakuju za Rizdwjani pobażannja. Ty jak wse potrafysz skazaty ce harno. Bażaju ws"oho najkraszczaho.

Mij znakomyj z Ropen"ky znaw meszkanciw Twojoho Seła jaky zdajetsja, że w 39 roci prybuły z Hrozewoji do praci w seli Ropen"ka, mały na imja JUlija i Iwan?(prizwyszcze maju des" zapysane, ale muszu poszukaty), na żal wony wże ne żywut", meszkały w pomors"komu wojewidstwi chiba k.Szubina.
zdorowlu

Autor: mytro
  godz.23:56:26

2008-02-29 Witam pięknie- zapomnieliście i o mnie i o Grąziowej ?

Autor: mysza
  godz.20:51:36

2008-04-16 Prywit!
Oseredok w Arłamowi złożyw akces na pryjnjattja nacionalnoji futbolnoji komandy pidczas JEwro 2012.

Autor: mytro
  godz.12:44:42

2008-04-18 witam- hm , hm , ciekawe, dość intrygujące- ale czy możliwe?Pozdrawiam MYSZA.

Autor: mysza
  godz.22:32:43

2008-04-27 Tak, chcą go bardzo rozbudować. Nie jestem do końca przekonany do tej rozbudowy ...

Autor: darino
  godz.14:27:29

2008-07-11 MYSZA, może budesz na ukrajins"komu Festywali w Sopoti zawtra, abo w nedilu?

Autor: mytro
  godz.22:57:30

2008-10-03 chcialem sie podzielic nowymi i aktualnymi wiadomosciami o czym mozliwe duzo ludzi nie wiedzialo.

"Wczesniej bylo tam wojskowe gospodarstwo rolne,czyli wojsko mialo swoja burse,no i bylo 4 domki dwu rodzinne dla oficerow i pracownikow wojskowych. Juz pewnie z 12 lat jak jednostka zostala rozwiazana i cywilni pracownicy wykupili sobie domki.
Po jednostce zostaly tylko trzy budynki gospodarcze. A z dawnych czasow to jest tylko cmentarz i cerkiew , ktora zostala przeniesiona do skansenu w Sanoku. Mi sie wydaje ,ze tam mieszka bardzo malo ludzi,no ale Graziowa jest piekna ,sama przyroda i co wakacje cala rodzinka ja odwiedzamy"

Autor: cg2056
  godz.21:53:53

2008-11-03 Pawło Artym, syn Ilka i Anastasiji, nar. 10.03.1903 w Hroz"owij, zahynuw w JAwożni 22.11.1947 (Є.Місило, Жертви Явожна//Наше Слово но 12 з 25.03.1990 р. С. 3).

Mykoła Kotlarczyk, psewd. "CHmil", syn Pawła i Sofiji, nar. 6.05.1924 w Hroz"owij, zasudżenyj na smertnu karu 23.06.1947 w Krakowi, straczenyj 6.08.1947 (JE.Misyło, Slidamy pam`jati (16) -Ukrajinci, zasudżeni na smertnu karu, straczeni i pomerli u w`jaznycjach Polszczi w 1944-1956 rokach//Nasze Słowo no 3 z 20.01.1991. S. 3).

W Hroz"owij buw pochoronenyj hreko-katolyc"kyj swjaszczenyk o. Wołodymyr Lewyc"kyj (1857 - 1919), dekan żukotyns"kyj (na pidstawi Schematysmu).

Autor: mytro
  godz.13:07:18

2008-11-23 Mytro - wielkie dzięki , za pamięć o Grąziowej.Miło mi , proszę o mnie nie zapominać.Choć przestałam tu pisać jednak zaglądam , zaglądam,Pięknie jak zawsze pozdrawiam .Mysza.

Autor: mysza
  godz.14:14:33

2008-11-30 MYSZA! Dobre, że żywesz :) Djakuju Tobi za dobre słowo, ale ne tilki ja o Tobi pamjataju takoż druhi napr. cg2056, darino. Zdorowlu!

Autor: mytro
  godz.19:55:40

2009-01-22 Maria Rogińska
Witam! Piszę ze strony internetowej Werchowyna. Nie udaje mi sie zalogować na forum Graziowej -- dlatego korzystam z umieszczonych tam maili.
Szukam ludzi, ktorzy zostali wysiedleni z okolic Graziowej pod koniec 70-ch -- w zwiazku z powstaniem tam osrodka wypoczynkowego Arlamów. Moze ktos wie cos na ten temat? Chodzi mi mianowicie o uczestników tego oto wydarzenia:
...strajk rzeszowsko-ustrzycki. Przyczyną protestów było tworzenie bieszczadzkich ośrodków wypoczynkowych Urzędu Rady Ministrów, które połączono z wysiedlaniem mieszkańców kilkunastu wsi. Nocami wywożono całe rodziny, dając czas jedynie na spakowanie niezbędnych rzeczy. Rolnicy zaczęli pisać protesty do E. Gierka i Sejmu, jeden z nich trafił także do Radia Wolna Europa i został upowszechniony. SB zaczęło zastraszać i szykanować mieszkańców wsi. Wystosowany 9 listopada 1980 r., do władz bieszczadzkch i krośnieńskich, apel o likwidację ośrodków został zignorowany. Wobec tego 29 grudnia (postanowiono przeczekać okres świąteczny) rolnicy rozpoczęli okupację Urzędu Miasta i Gminy w Ustrzykach Dolnych(22). Strajk zyskał poparcie rzeszowskiego NSZZ „Solidarność" i NSZZR „Solidarność Wiejska" oraz przemyskiego NSZZR „Solidarność Wiejska".

Będę bardzo wdzieczna za pomoc

Prosze pisac na maila: mariaroginska@gmail.com. A może uda się zamieścić moją prośbę w forum?

Maria Rogińska


PS
Nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy: co to za dokument o zmianie granicy z 51 roku -- na czyjej stronie byla Graziowa? http://www.bieszczady.pik-net.pl/histum.phtml

Autor: mytro
  godz.22:18:00

2009-02-17 Na prochannja awtora zamiszczuju cej tekst:

Organizujemy internetowa strone poswięconej Grązowej.
Poszukujemy relacji mieszkańców zawireających opis lokalizacje cerkwii,
koscioła, domow, dworów itp.
( nazwiaska ksiedzy, nauczycieli, opisy budynkow, wyposazenia oraz ich
losow po 1947 r. )
Opisow przebiegu i trasy wysiedleń podczas akcji "Wisla", miejsca
przesiedlonych.
Poszukujemy zdjeć, fotografii z wojska, wraz z opisami, dokumentów, kart
pocztowych, kopert, listów związanych z Grąziiowa i ich mieszkańcami.
Szukamy osób mających dostep do porządnej biblioteki uniwersyteckiej
oraz osób mieszkających w Przemyslu, Sanoku, Grąziowie bądz okolicy
zainteresowanych bezinteresową wspólpracą.
Materiały mozna przesyłac pod adres graziowawiar@wp.pl

Pozdrawiam
Jan Kowalski

Autor: mytro
  godz.22:41:06

2009-02-24 ooooooooooooooooooooo a jednak się doczekałam , jakie to miłe--------------

Autor: mysza
  godz.22:55:00

2009-07-12 Może takoż w Hroz"owoji 18.07.2009 bude panachyda, czytajte nyższe i telefonujte na podany nomery:

Зустріч у Войтковій! 26.06.2009

Сердечно запрошуємо колишніх мешканців Войткової, Войтківки та інших довколишніх сіл відвідати рідні села і разом помолитися на гробах своїх предків.
18 ЛИПНЯ 2009 р. (СУБОТА)
Цього дня об 11.00 год. візьмемо участь у Службі Божій в церкві у Войтковій, а також панахидах у Войтковій, Юречковій і, можливо, у Гронзьовій. Потім відбудеться зустріч біля вогнища.
Зацікавлених просимо звертатися до:
• Марії Чорної, тел. 016 675 11 81 (Перемишль)
• Мирона Керкоша, тел. 094 316 88 37 (Жидово б. Кошаліна)
http://nslowo.pl/component/option,com_classifieds/Itemid,148/

Autor: mytro
  godz.21:30:10

2009-10-05 Orhanizatory zaproszujut do wspiwpraci na:
http://graziowa.bloog.pl

Autor: mytro
  godz.22:36:38

2009-11-09 Witam , a jednak coś się dzieje wokół Grąziowej - jakże się ciesze Panie Mytro.Pozdrawiam Mysza/

Autor: mysza
  godz.21:16:32

2009-11-10 Pozdrawiam mysze

Autor: LemkoF
  godz.12:52:32

2009-11-14 Dziękuję za pozdrowienia ------- ja również pięknie Was pozdrawiam .A co tu tak cicho się zrobiło ?Mysza.

Autor: mysza
  godz.17:59:35

2009-12-22 Bieszczady i okolice takze Graziowa.
Prosze zajrzeć do tego portfoli - to jak przeżyć najbardziej fantastyczną przygodę. Wysoka staranność wykonania poszczególnych zdjeć, perfekcyjnie przemyślane kadrowanie i obdarzenie każdego z kadrów niezwykłą atmosferą fotografowanych miejsc, to tylko wybrane zalety materiałów w tym portfolio.

Oglądając takie zdjęcia to jak uczestniczyć w wyprawie nie wychodząc z domu. Do tego te wszystkie piękne miejsca tak, że aż się chce tam być i podziwiać te cudeńka na żywo.

http://plfoto.com/128376/autor.html#

pozdrawiam swiątecznie życzac Blogosławionych swiat Bożego Narodzenia oraz radosnego 2010 ROKU.

Autor: cg2056
  godz.06:29:54

2010-01-06 Pięknych , rodzinnych , pachnących wspomnieniami Świąt- Mysza.

Autor: mysza
  godz.18:27:10

2010-09-01 zobczylem to na stronie Graziowa i jest to bardzo wzruszjace widzac moje oraz inne rodzinne nazwiska. W sposobnosci przeprowadze wiecej wywiadu z nimi i wierze ze w przyszlosci bede mogl podzielic sie tymi informacjami:

"Materiały źródłowe.
niedziela, 10 stycznia 2010 16:58

Przedwojenni mieszkańcy Grąziowej.
Artym, Bachurski, Borsuk, Buć, Car, Dmytryk, Ducyszyn, Dydyński, Focak, Fold, Garbowski, Hołuszczak, Jarmark, Kania, Kielar, Kijanka, Kotlarczyk, Kucharski, Kulik, Kwolik, Lachowicz, Löwenhäck, Lustig, Łukasiowicz, Maczyszyn, Markowicz, Mychnicz, Mychnier, Nosal, Nowosielski, Rostocki, Rubinfeld, Smereczański, Sokalski, Sokołowska, Stec, Stelmach, Szczepański, Wasurczak, Wojtowicz."
pozdrawiam serdecznie ludzi dobrej woli.

Autor: cg2056
  godz.05:27:29

2010-09-01 rowniez o tym nie wiedzialem o istnieniu podwjnej GRAZIOWA.
http://graziowa.bloog.pl/

"W przedwojennym województwie lwowskim były dwie miejscowości o nazwie Grąziowa.
Grąziowa powiat DOBROMIL leżąca nad potokiem Mszaniec i rzeką Wiar dopływem Sanu. Znajduje się obecnie w Polsce na północny zachód od Ustrzyk Dolnych. O niej jest nasz blog.
Grąziowa powiat STARY SAMBOR leżąca nad potokiem Mszaniec dopływem Dniestru. Znajduje się obecnie na Ukrainie, tuż przy granicy z Polską, na wysokości Baligrodu, na południowy wschód od Ustrzyk Dolnych. O niej jest mowa w dokumencie o zmianie granicy z 1951 roku.
Z uwagi na podobieństwa - położenie koło Ustrzyk Dolnych, potok Mszaniec, sąsiednia miejscowość Łomna zdarzają się pomyłki.
Prosimy osoby rodzinnie związane z Grąziową o dokładne zbadanie o którą miejscowość chodzi.
"

Autor: cg2056
  godz.05:30:48

2011-01-06 wszystkim życzę rodzinnych , pięknych i bajkowych świąt. Mysza.

Autor: mysza
  godz.16:21:34

2011-01-14 ja rowniez dolaczam moje zyczenia, te wlasnie najmilesze kazdem sercu - aby pamiec o Graziowej nigdy nie zaginela.
Wszyscy ktorzy tu wstepowali dolozyli wlasna cegielke i dzieki im za to.
gdyz kazdy mogl sie duzo dowiedziec.

pozdrawiam wszystkich czytelnikow.

do nastepnego

Autor: cg2056
  godz.01:47:09

2011-01-15 Mysza z jakoi bajki?Pozdrawlaju z Nowym Rokom

Autor: LemkoF
  godz.19:41:06

2011-01-18 Dziękuję pięknie za pozdrowienia -------
LemkoF tak sobie myślę , że może to ta bajka .
http://www.youtube.com/watch?v=4u0PJ9g50bs .Mysza

Autor: mysza
  godz.20:21:12

2011-03-31 Druha Hroz"owa je za teperisznim kordonom, parudesjat km na wschid wid naszoji :) Dywitsja na karti :
http://bojky.wordpress.com
Zdorowlu wsich :-)

Autor: mytro
  godz.19:14:54

2012-01-27 Tekst i znimky
http://www.apokryfruski.org/?page_id=5111

Autor: mytro
  godz.20:50:34

2012-02-01
Mytro,
dziekuje za Twoja wszechstronnosc. Jestes bardzo dobrym poszukiwaczem wiadomsci a jnajwazniejsze umiesz je znalezc-gratuluje!
Bardzo dobra strona co wlasnie podales: http://www.apokryfruski.org/?page_id=5111.
Dzieki Ci za pamiec o Graziowej takze. Wierze ze duzo osob tu wstepuje pomimo ze nie wpisuje sie.
pozdrawiam radosnie w 2012 roku

http://www.apokryfruski.org/?page_id=5111

Autor: cg2056
  godz.05:57:26

2014-11-04 serdeczne pozdrowienia dla wszystikich odwiedzajacych te strone.

Co prawda nikt sie nie wpisuje (mysle ze powinien), lecz wierzymy ze strona pozwala przyblizyc wydarzenia tamtych lat oraz naszych bliskich, rodzin, i tych ktorzy zostawili trwaly slad.
Mysle ze Mysza jestes i odwiedzisz rowniez nas tutaj.
Mytro a Ty gdzie sie podziales jestes prawdziwym skarbcem wiedzy w dostarczaniu wiadomosci.

Autor: cg2056
  godz.15:00:50


Powrót do FORUM z tematami

kontakt:  werchowyna@interia.pl (© 2002-2007) www.werchowyna.prv.pl   
www.werchowyna.nazwa.pl